Zaczynał na stadionie. Dziś ma 120 salonów i obraca milionami

Prezesem został w wieku 24 lat, wcześniej pracował w biznesie, który założyli jego bracia. Przed ponad 20 lat udało mu się wyskalować firmę do 450 milionów złotych rocznych przychodów. Gościem "Biznes Klasy" jest Marcin Ochnik.

Marcin Ochnik, prezes Ochnik SA.Marcin Ochnik, prezes Ochnik SA.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | money.pl
Łukasz Kijek

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z obecnymi i byłymi szefami największych firm, a także z ludźmi z otoczenia biznesu – o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem najnowszego odcinka jest Marcin Ochnik prezes firmy Ochnik SA.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miał zrujnować rodzinną firmę, a teraz ma 120 salonów i podbija rynek w Polsce - Marcin Ochnik

Od stadionu Skry do ponad 100 salonów sprzedaży w całej Polsce

Pierwsze zetknięcie Marcina Ochnika ze skórzanym biznesem miało miejsce w 1988 r., gdy miał zaledwie 10 lat. Wówczas jego starsi bracia, Jacek i Cezary, otworzyli firmę w rodzinnym domu i zaczęli szyć kurtki.

Najmłodszy Marcin pomagał sprzedawać je na stadionie warszawskiej Skry, a później na stadionie dziesięciolecia. - Miałem plecak, nosiłem w nim kurtki. Jak sprzedałem to donosili kolejne - opowiada Marcin Ochnik.

"Najmłodszy jest najgorszym z Ochników i zrujnuje firmę w kilka lat"

Prezesem firmy został kilkanaście lat później, w wieku zaledwie 24 lat. Po wprowadzeniu zupełnie nowej strategii jego biznes stał się jednym z liderów w swojej kategorii w Polsce. - Miniony rok zakończyliśmy przychodami rzędu 450 mln zł, jeżeli chodzi o zyski, to są one powyżej 10 proc. netto i rzeczywiście jesteśmy trochę w górnych wskaźnikach dla branży handlu detalicznego - opowiada.

Początki w firmie rodzinnej nie były łatwe, zwłaszcza wśród załogi. - Jeżeli chodzi o osoby pracujące na produkcji, to uznawały, że najmłodszy jest najgorszym z Ochników i zrujnuje firmę w kilka lat - dodaje.

Stało się coś zupełnie innego, a Marcin Ochnik nie ma wątpliwości, że momentem przełomowym było przypadkowe spotkanie z Januszem Nowakiem, szefem marki VIP Collection. - Ochnik powinien wybudować mu pomnik - podkreśla. Ta rozmowa była inspiracją do zmiany profilu działalności firmy z produkcyjnego na handlowy i zbudowanie własnej sieci sprzedaży.

Co jest najtrudniejsze w tym biznesie? "Negocjacje z galeriami"

To właśnie wtedy zrodziła się idea zbudowania własnej sieci sprzedaży. Dziś firma ma 120 salonów, w tym trzy za granicą. Zatrudnia ponad 800 osób. - Negocjacje z galeriami, z wynajmującymi, są chyba najtrudniejszym elementem w prowadzeniu naszej działalności - opowiada. Oczywiście najwyższe stawki są w galeriach warszawskich, oscylują nawet na poziomie 100 euro za metr kwadratowy.

- Na takim 200-metrowym salonie obrót, żeby był rentowny, musi być na poziomie 4 mln zł w skali roku, 350 tys. zł netto miesięcznie - wyjaśnia Marcin Ochnik. Najważniejszy w przychodach firmy jest zawsze ostatni kwartał roku. - Dla nas jest decydujący, wtedy są największe obroty. W ostatnich czterech miesiącach robimy około 50 proc. naszych przychodów - dodaje.

Jak działa firma rodzinna? Jasne zasady sukcesji

Współwłaściciele, czyli bracia Ochnik ustalili zasady prowadzenia firmy, których się ściśle trzymają. Mają oni m.in. zasadę zatrudnienia maksymalnie dwóch osób z jednej rodziny w firmie oraz ustalony sposób sukcesji. Marcin Ochnik już wie, że przestanie być prezesem w czerwcu 2028 r.

- Jestem zwolennikiem tego, żeby głównym zarządzającym była osoba z rodziny - dodaje Marcin Ochnik. Jednocześnie zaprzecza w odpowiedzi na pytanie, czy na prezesa jest szykowany jego syn. - My mamy zasadę w firmie, że zaczynamy pracę od podstawowych stanowisk. Mój syn w wakacje pracował na magazynie, teraz pracuje w jednym z warszawskich salonów - dodaje.

W poprzednich odcinkach programu Łukasz Kijek rozmawiał z:

Wszystkie odcinki "Biznes Klasy" dostępne są pod tym linkiem.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.