Miliarder Sergey Brin opuszcza Kalifornię, obawiając się nowego podatku dla bogaczy
Sergey Brin, współzałożyciel Google, postanowił wyprowadzić się z Kalifornii. Decyzja ta wynika z obaw przed wprowadzeniem podatku majątkowego, który mógłby znacząco uszczuplić jego fortunę. O sprawie donoszą "The Telegraph" i "The New York Times".
Sergey Brin, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, przeprowadza się z Kalifornii. Miliarder przeniósł w ostatnich dniach roku ponad tuzin swoich podmiotów z tego stanu - poinformował "The New York Times".
Decyzja Brina zbiegła się w czasie z podobnym krokiem Larry'ego Page'a, współzałożyciela Google. Brin, którego majątek szacuje się na 259 mld dolarów, posiada 6 proc. udziałów w firmie Alphabet.
W Kalifornii nabiera tempa pomysł wprowadzenia jednorazowego 5-procentowego podatku dla osób posiadających ponad miliard dolarów majątku. Dla Brina oznaczałoby to ok. 13 mld dol. podatku do zapłacenia.
Pracował w Google i SpaceX. Polski programista podjął się trudnego wyzwania
Podatek wzbudził niepokój wśród bogatych mieszkańców stanu, co spowodowało falę wyjazdów. Brin przeniosł swoje interesy, w tym zarządzanie superjachtami, do Nevady. Wiadomo też, że Brin szuka nowego domu w Miami, co stało się popularnym kierunkiem dla uciekających przed kalifornijskimi podatkami.
Kalifornia odstraszy bogaczy?
Jak przypomina "The Telegraph", inny współzałożyciel Google, Larry Page, zainwestował ostatnio w dwie rezydencje w Miami warte łącznie 173,4 mln dolarów. Jeszcze inni giganci technologiczni, jak Elon Musk i Larry Ellison, opuścili Kalifornię. Musk przeniósł siedziby kilku spółek z tego stanu do Teksasu.
Mark Zuckerberg pozostaje w Kalifornii, mimo że jest szóstym najbogatszym człowiekiem z majątkiem wartym 229 mld dolarów, a inne gwiazdy technologii, jak Jensen Huang z Nvidia, nie martwią się zbytnio nowym podatkiem.
Źródło: telegraph.co.uk, "The New York Times"