Notowania

podatki
22.10.2019 10:02

Nowa ulga na złe długi. Korzystna dla skarbówki, ale nie dla przedsiębiorców

Każdy przedsiębiorca, który nie zapłaci sprzedawcy w ciągu 90 dni, będzie musiał "zaoszczędzone" pieniądze wpisać w sprawozdaniu rocznym jako przychody spółki. Następnie od zwiększonych przychodów odprowadzić odpowiednio wyższy podatek.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)
Okradli cię? Podatek i tak zapłacisz. (Fot: © whitelook - Fotolia.com)

O sprawie informuje "Dziennik Gazeta Prawna", który przywołuje przykład przedsiębiorcy mającego 3 mln złotych przychodu (licząc od początku roku). Założono, że zakupi on środki trwałe za 1 mln złotych i nie zaliczy ich do kosztów uzyskania przychodu, a także nie zapłaci za nie w ciągu 90 dni.

W takim wypadku, zgodnie z nowymi przepisami przyjętymi przez Ministerstwo Finansów, przedsiębiorca będzie musiał zapłacić podatek dochodowy od 4 mln złotych, ponieważ nabył środki za 1 mln złotych, a także 1 mln „zaoszczędził” na stratnym kontrahencie.

Jak w takim razie wygląda sytuacja poszkodowanego, który nie otrzymał pieniędzy? Powinien on w takim wypadku obniżyć swoją podstawę opodatkowania. Jeśli tego nie zrobi, to on poprawi humory skarbówce, która policzy mu 1 mln złotych uzyskanych ze sprzedaży środków trwałych – czyli pieniędzy, których nigdy nie otrzymał.

Zobacz także: Po pierwsze: podatki. Tego przedsiębiorcy oczekują od rządu

Wierzyciel, w przeciwieństwie do dłużnika, nie ma bowiem obowiązku korzystania z ulgi na złe długi. Oznacza to mniej więcej tyle, że sam musi pamiętać o skorygowaniu własnej podstawy opodatkowania.

– Budżet państwa może więc jedynie zyskać na nowej uldze na złe długi. Podatnicy niekoniecznie – skomentowała nowe przepisy w rozmowie z "DGP" Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i dyrektor w Grant Thornton.

Idealnym rozwiązaniem zatem byłoby, gdyby dłużnik zaliczył nowy wydatek do podatkowych kosztów, a później, z powodu braku zapłaty, zwiększył u siebie przychód. Analogicznie musiałby postąpić poszkodowany – najpierw wykazać przychód w miesiącu wystawionej faktury, a po 90 dniach zmniejszyć podstawę opodatkowania – co pozwoliłoby mu odzyskać pieniądze wpłacone na poczet podatku.

Okradziony przedsiębiorca straci dwa razy.
Przedsiębiorca zapłaci podatek CIT od ukradzionego towaru. Tego chce fiskus

Nowe przepisy budzą szereg wątpliwości ekspertów. Zdaniem Dominika Szczygła, radcy prawnego i doradcy podatkowego z MSDS Tax Szczotka Szczygieł, jeżeli podatnik nie zaliczy wydatku do podatkowych kosztów, a także nie zapłaci sprzedawcy, nie będzie musiał podwyższać podstawy opodatkowania po 90 dniach. Przy uzasadnieniu tej wykładni Szczygieł powołał się na art. 26i ust. 1 pkt 2 ustawy o PIT oraz art. 18f ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT.

– W przepisach tych wyraźnie się wskazuje, że podstawa opodatkowania podlega zwiększeniu o wartość zobowiązania "zaliczaną do kosztów uzyskania przychodów". Ustawa mówi więc o wartości "zaliczanej", a nie "zaliczalnej" lub "podlegającej zaliczeniu" – ocenił ekspert w ekspercie "DGP" i podkreślił, że w jego ocenie, nowe przepisy mają wyłącznie "charakter techniczny".

Emeryci i renciści to jedna z grup, która skorzysta na zmianie PIT.
ZUS. Niższy podatek dla emerytów i rencistów od października

Nowe przepisy wejdą w życie od 1 stycznia 2020 roku – rozszerzą one ulgę na złe długi na podatki PIT i CIT. Dotychczasowo ulga ta obowiązywała tylko przy podatku VAT. Nowe prawo ma przysłużyć się walce z zatorami płatniczymi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: podatki, wiadomości, wiadomości, wiadomości, ulga na złe długi, pit, cit, kradzież
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-10-2019

PITijeszcze bardziej skonplikujcie nasze prawo podatkowe....Już i tak mamy jeden z najbardziej skomplikowanych systemów emerytalnych a tu jeszcze … Czytaj całość

22-10-2019

allemangeNasze prawo podatkowe jest tak nie jasne i skomplikowane, że sam pan minister finansów miałby duży problem z "prawidłowym" wg urzędników … Czytaj całość

22-10-2019

Żbik JurekWynika z tego, że wierzyciel i tak dostaje w tylną część ciała.

Rozwiń komentarze (4)