Notowania

wiadomości
30-12-2015 (12:58)

Czy trzeba powołać sejmową komisję śledczą w sprawie wyłudzeń VAT-u?

Wiemy, że z inicjatywą powołania tej komisji wystąpił jeden z czołowych polityków rządzącej większości, co oczywiście spotkało się z nerwową i wrogą reakcją ze strony opozycji. Jest to czymś wręcz wyjątkowo kompromitującym, bo żadna bez wyjątku szanująca się siła polityczna nie może – aby nie zniszczyć swojego wizerunku w oczach wyborców – stawać w obronie oszustów podatkowych - pisze w felietonie dla money.pl prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów, autor ustawy o podatku VAT.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Donat Brykczynski/REPORTER)
prof. Witold Modzelewski

Wiemy, że z inicjatywą powołania tej komisji wystąpił jeden z czołowych polityków rządzącej większości, co oczywiście spotkało się z nerwową i wrogą reakcją ze strony opozycji. Jest to czymś wręcz wyjątkowo kompromitującym, bo żadna bez wyjątku szanująca się siła polityczna nie może – aby nie zniszczyć swojego wizerunku w oczach wyborców – stawać w obronie oszustów podatkowych - pisze w felietonie dla money.pl prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów, autor ustawy o podatku VAT.

A może – jak to mi się często zdarza – jestem śmiesznie naiwny wierząc, że wszystkie liczące siły polityczne, zwłaszcza te obecne w parlamencie, w rzeczywistości kierują się interesem publicznym, dbając o system podatkowy. Przecież dobrze wiemy co się z nim działo przez ostatnie lata, a zwłaszcza gdy rządzący w resorcie na Świętokrzyskiej objął „najlepszy minister finansów” (w całym tysiącleciu?).

Jedno jest pewne: od co najmniej ośmiu lat co rok rośnie kwota utraconych przez nasz kraj dochodów budżetowych w tym podatku, na którą składa się:

- wyłudzanie zwrotów w tym podatku, czyli nienależne wypłaty dokonane przez urzędy skarbowe: jest to co najmniej 15 proc. ogólnej kwoty zwrotów wynoszącej odpowiednio w 2012 r. – 70 mld zł, w 2013 r. – 80 mld zł, w 2014 r. – 87 mld zł, w 2015 r. – prawdopodobnie 90 mld zł (widać jak przyspieszyło),

- niewpłacone kwoty przez podatników uchylających się od opodatkowania: jest to co najmniej średnio 14 proc. dochodów – czyli w 2012 r. – 13 mld zł, w 2013 r. – 15 mld zł, w 2014 r. – 14 mld zł – 2015 r. – prawdopodobnie ponad 16 mld zł.

Powyższy szacunek należy do ostrożnych: kwotę strat (luka podatkowa) szacuje się również na znacznie wyższym poziomie; 36 mld zł w 2015 roku jest kwotą w „dolnych strefach stanów średnich”, a maksymalne wysokości tego szacunku przekraczają nawet 50 mld zł rocznie (2013 r.). Mówiąc najprościej: gdyby wyeliminować ów minimalny poziom strat w tym podatku, roczne dochody budżetu w 2015 r. przekroczyłyby z tego tytułu 150 mld zł, a będzie około 120 mld zł.

Dlaczego tak się stało? Dlaczego przez tyle lat władza nie reagowała na to zjawisko, ignorując wszelkie sygnały, które wskazywały na to niebezpieczeństwo? Na to pytanie może odpowiedzieć tylko sejmowa komisja śledcza. Praprzyczyny zła należy szukać w sposobie tworzenia, interpretowania i stosowania przepisów podatkowych, czyli w szeroko rozumianym systemie politycznym. Cóż wiemy na ten temat? Dużo, bo w światku podatkowym niewiele można ukryć, a rozplotkowane „środowisko” lubi się chwalić swoimi „sukcesami”. Są trzy główne cechy funkcjonowania tego systemu:

1) projekty ważniejszych przepisów podatkowych powstają poza strukturami rządowymi na zlecenie zainteresowanych grup biznesowych lub nawet pojedynczych firm,

2) rolę pośrednika pełnią firmy z nazwy „doradcze”, a w rzeczywistości lobbystyczne, które jednocześnie „doradzają” podatnikom oraz rządowi, biorąc zresztą z obu stron (duże) pieniądze,

3) istnieją ścisłe związki personalne między światem urzędniczym a biznesem lobbystycznym, gdzie kręci się karuzela ich kariery: co rok z resortu finansów przechodzą do tego biznesu kolejne grupy urzędników, a „eksperci” z tych firm doradzają rządowi,

4) liberalni politycy nie widzą nic złego w tym, że właśnie w ten sposób tworzony jest system podatkowy, bo oni właśnie tak rozumieją politykę: jest ona dla nich sposobem dogadzania tym, którzy mają największe wpływy po to, aby na co dzień liczyć na ich poparcie, zwłaszcza medialne, a po zakończeniu kariery na dobre miejsce w ich strukturach decyzyjnych .

W powyższy sposób w ciągu ostatnich ośmiu lat większość istotnych przepisów o podatku od towarów i usług, a zwłaszcza te, które sprzyjają lub „legalizują” uchylanie się od opodatkowania i wyłudzanie zwrotów. Ich lista jest powszechnie znana i nie muszą jej przypominać. Zapewne największym sukcesem lobbingowym jest wprowadzenie stawki 0 proc. na wyroby stalowe przedstawione w ogłupiałych mediach jako sposób na... uchylanie się od opodatkowania.

Czy tak funkcjonujące państwo działa zgodnie z prawem? Na to pytanie może odpowiedzieć tylko komisja śledcza, bo zwykle organy ścigania są na to za słabe, zwłaszcza wobec silnych powiązań beneficjentów status quo z mediami, które twardo walczą w jego obronie. I walczyć będą, bo nasz kraj, (czyli my wszyscy) jesteśmy dla nic dojną krową, której tak łatwo się nie zostawi z spokoju. Okazuje się bowiem, że ów system, mimo zmiany rządu, istnieje w dalszym ciągu i chwali się (publicznie!), że zablokuje uchwalenie nowej ustawy o podatku od towarów i usług (projekt PiS), który likwiduje wszystkie sukcesy lobbystyczne klienteli liberalnych polityków.

Na koniec pewna refleksja ogólna: opozycja twierdzi, że działania większości rządzącej w stosunku do Trybunału Konstytucyjnego są jakoby „psuciem państwa”, czyli w domyśle to państwo jest po ośmiu latach liberalnych rządów „w wyśmienitym stanie”, podobnie jak finanse publiczne, o czym przekonywał nas wielokrotnie Jan (Jacek) Rostowski. Rozumiem, że ocena ta dotyczy również naszego państwa jako formalnego twórcy systemu podatkowego. Jeśli tak, to w pełni zgadzam się z tą opinią: system len trzeba jak najszybciej „popsuć”, aby uniemożliwić okradanie nas na kwotę ponad 35 mld zł rocznie.

Witold Modzelewski
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Instytut Studiów Podatkowych

Tagi: wiadomości, gospodarka, podatki, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie