Wielki bałagan. Rząd przyznał się do błędu i zapomniał go naprawić

Rząd codziennie zapowiada łatanie, bądź zupełną zmianę w Polskim Ładzie. Tak samo było z podwójnym naliczaniem składek przez przedsiębiorców, co niektórzy eksperci nazywali powstaniem w Polsce drugiego systemu podatkowego. Rząd do błędu się przyznał. Problem polega na tym, że zapomniał go zmienić w projekcie ustawy i wszystko zostało po staremu.

Rząd przyznał się do błędu i zapomniał go naprawić.Rząd przyznał się do błędu i zapomniał go naprawić.
Źródło zdjęć: © Kancelaria Premiera | Krystian MAJ +48669574000

W czwartek Ministerstwo Finansów zaproponowało pakiet zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych, wprowadzający m.in. obniżkę stawki PIT z 17 do 12 proc. i likwidujący tzw. ulgę dla klasy średniej. Politycy zapowiedzieli także likwidację podwójnego naliczania składek przez przedsiębiorców. Okazało się jednak, że jest z nią problem.

System podatkowy w Polsce. Rząd zmienia Polski Ład

Przypomnijmy, że rząd już na początku stycznia musiał nowelizować Polski Ład i nakazał firmom liczyć składki swoich pracowników na dwa sposoby – według nowego i starego systemu z 2021 r. Pracodawca miał wybrać ten, który był dla nich korzystniejszy.

- Ustawodawca przyznał, że takie rozwiązanie budziło pewne komplikacje i zapowiedział, że z niego zrezygnuje. Jednak nie widzimy tego w przepisach. Wszystkie zapisy zostały ujęte w artykule 53a o zmianach w podatku PIT, jednak nigdzie rząd nie uchyla tego konkretnego przepisu. To oznacza, że do końca roku przedsiębiorcy będą musieli naliczać zaliczki podwójnie, co prowadzi do dużego skomplikowania całej listy płac i samych zaliczek na podatek dochodowy - mówi w programie "Money. To się liczy" Michał Panek, doradca podatkowy Crido.

Rząd więc choć przyznał się do błędu, to go nie naprawił. Przepisy wciąż nie zostały zmienione i de facto wszystko zostało po staremu.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Rewolucja podatkowa PiS. "Są zmiany, które wprowadzają zamieszanie"

Nie widać uproszczenia przepisów

Ekspert Crido przyznaje jednak, że niektóre wprowadzone zmiany są dobre. Pomimo tego wciąż wiele kwestii pozostaje do rozwiązania.

- Są dobre przepisu, jak np. obniżka PIT z 17 do 12 proc., ale są też takie które wprowadzają zamieszanie. Chodzi m.in. o wycofanie się z ulgi dla klasy średniej. Jeśli przepisy zapowiedziane 24 marca przez rząd wejdą w życie, oznacza to, że do 30 czerwca płatnicy będą zobowiązani tę ulgę naliczać, a od 1 lipca już nie. Także kiedy będziemy rozliczać się na wiosnę 2023 r. z urzędem skarbowym tej ulgi stosować już nie będziemy, chyba, że wykonamy skomplikowane obliczenia i wyjdzie nam, że rozliczenie z ulgą jest dla nas korzystniejsze. Łatwo się domyślać, że przyszłoroczne rozliczenia będą dla wielu wyzwaniem - przewiduje doradca podatkowy.

Na pytanie, czy częste zmiany przepisów w tym roku będą skutkowały jeszcze większym bałaganem w 2023 r., ekspert Crido odpowiada: "Niestety tak". Dodaje przy tym, że choć w uzasadnieniu projektu rząd pisze, że zmiany są wprowadzane, by system uprościć, jemu "ciężko jest to dostrzec".

Ekspert zwraca również uwagę na nowe przepisy dot. rozliczania się firm.

– Osoby opodatkowane podatkiem liniowym będą mogły odliczyć od dochodu część składki zdrowotnej, ale do maksymalnej kwoty 8700 zł. Osoby opodatkowane ryczałtem będą mogły odliczyć od przychodu 50 proc. składki zdrowotnej. Co, w jednym i drugim wypadku, spowoduje, że ich zobowiązania będą nieco niższe – wyjaśnia Michał Panek.

Według niego, biorąc jednak pod uwagę wysokość kwot i to, że będą odliczane one od dochodu i przychodu, a nie tak, jak w 2021 roku od podatku, sprawi, że oszczędności będą stosunkowo niewielkie.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady