Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Wyższa kwota wolna od podatku. Ekonomista mówi o zaletach tego pomysłu

14
Podziel się:

Zaletą podwyższenia kwoty wolnej od podatku będzie wyrównywanie nierówności dochodowych - uważa dr Michał Myck, dyrektor Fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA. W jego ocenie jednak większą motywacją do aktywności zawodowej byłoby podniesienie kosztów uzyskania przychodu.

Wyższa kwota wolna od podatku. Ekonomista mówi o zaletach tego pomysłu
Nowy Ład. Kwota wolna od podatku ma wzrosnąć z 8 tys. złotych do 30 tys. złotych. (Adobe Stock)

Michał Myck uważa, że polski system podatkowy wymaga kompleksowych rozwiązań dotyczących kwestii opodatkowania dochodu. Jego zdaniem należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem w Polsce podatku liniowego dla samozatrudnionych oraz włączyć rolników do powszechnego systemu podatkowego. Ekspert zauważa też, że polski system cechuje się bardzo niską progresynownością.

- Pod tym względem naprawdę odstajemy od wielu krajów w Europie. W konsekwencji rodzi się pytanie o sprawiedliwość polskiego systemu podatkowego z punktu widzenia tego, kto i ile powinien płacić - mówi ekspert.

- Także z punktu widzenia efektywności polityki podatkowej opodatkowanie niskich dochodów wysokimi stawkami jest niekorzystne. Wiele badań rynku pracy pokazuje, że w przypadku osób o niskich zarobkach siła negatywnego oddziaływania systemu podatkowo-świadczeniowego na aktywność zawodową jest wyższa niż osób lepiej zarabiających - dodaje.

Zobacz także: Reforma podatków. Wyższa kwota wolna zamiast 13. i 14. emerytury?

Co to oznacza? Jak wyjaśnia Myck, ten sam stopień obciążenia podatkowego - proporcjonalnie do dochodów - zniechęca do podjęcia pracy przede wszystkim osoby o niskich zarobkach.

- Tym samym wysokie opodatkowanie dochodów z pracy osób o niskich zarobkach przekłada się na ich niższą aktywność zawodową, a to z kolei może mieć wpływ na tempo wzrostu gospodarczego - tłumaczy szef CenEA.

Inna kwestia dotyczy tego, jak podnosić progresywność systemu podatkowego. Zdaniem Mycka, jeśli głównym celem są kwestie redystrybucyjne i wyrównywanie nierówności dochodowych, to zwiększenie progresywności poprzez podniesienie kwoty wolnej od podatku ma tę zaletę, że skorzystają na tym zarówno pracujący jak i niepracujący podatnicy.

- Jeżeli jednak mówimy o roli systemu podatkowego z punktu widzenia motywowania do aktywności zawodowej, to bardziej odpowiednim elementem systemu, który należałoby wykorzystać, byłyby koszty uzyskania przychodu - zwraca uwagę Myck.

- Na ich podniesieniu nie korzystają osoby, które aktywne zawodowo nie są, np. emeryci, czy renciści. Podniesienie kosztów uzyskania przychodów daje w związku z tym lepszy efekt dla gospodarki, przy tych samych kosztach dla finansów publicznych - dodaje.

Problemem w Polsce jest również tzw. redystrybucyjność systemu podatkowego. Jest to stopień, w jakim grupy obciążone są podatkami. Za wysoko redystrybucyjny system uznaje się taki, w którym osoby najlepiej zarabiające proporcjonalnie płacą więcej podatków. Ekspert zwraca uwagę, że na redystrybucyjność mogą wpływać zarówno podatki dochodowe, jak i podatki pośrednie, czy składki.

- Należy jednak pamiętać, że powinniśmy myśleć o stopniu redystrybucji systemu podatkowo-świadczeniowego jako całości, uwzględniając także świadczenia, które gospodarstwa domowe otrzymują od państwa - wyjaśnia szef CenEA.

- Każdy z tych elementów może być rozpatrywany z punktu widzenia siły oddziaływania redystrybucyjnego. Wśród obciążeń podatkowych jednak najbardziej istotnym elementem jest podatek dochodowy - uważa Myck.

Zwrócił przy tym uwagę na nieścisłości polskiego systemu podatkowego, związane ze sprawą nadrzędną - czyje dochody i w jakiej formie podlegają opodatkowaniu.

- Tutaj dochodzimy do kwestii, którą - moim zdaniem należałoby kompleksowo rozwiązać. Po pierwsze chodzi o rozważenie, czy dobrym rozwiązaniem jest podatek liniowy dla samozatrudnionych, a po drugie o włączenie do powszechnego systemu podatkowego rolników - wyjaśnia ekspert.

- Niezrozumiałe jest kontynuowanie traktowania rolników, jako uprzywilejowanej grupy przedsiębiorców, którzy z płacenia podatku dochodowego są właściwie wyłączeni - dodaje.

Według mediów Prawo i Sprawiedliwość w programie Polski Nowy Ład ma zaproponować podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. złotych, a także zwolnienie z podatków emerytur do wysokości 2,5 tys. złotych. Myck zwraca uwagę, że w rzeczywistości jest to jedna i ta sama propozycja.

- Tym samym podniesienie kwoty wolnej do 30 tysięcy złotych spowodowałoby automatycznie, że emeryci zarabiający 2,5 tys. złotych miesięcznie nie płaciliby podatku. W takiej sytuacji emeryci nie byliby traktowani w jakiś szczególny sposób - zauważył Myck.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(14)
yacek
rok temu
Witam Dlaczego kwota wolna od zajecia emerytury jest 916 zł a dla pozostałych jest 2100 zł Czy emeryci mają mniejsze żołądki? Mniejsze potrzeby?Mniejsze dostają rachunki? Może ew. ustawodawca spróbuje żyć kilka miesięcy za tą kwotę , płacić bieżące rachunki ,kupić leki i głodawać na kilka dni przed kolejną emeryturą……. Oczywiście nie spodziewam się żadnej odpowiedzi, bo po co , niech zdychają w spokoju……
bMall
2 lata temu
"emeryci zarabiający 2,5 tys. złotych miesięcznie nie płaciliby podatku" ale składkę zdrowotną by płacili to ten "zysk" nie jest tak powalający jak niektórzy liczą.
Cała prawda
2 lata temu
Na tym pomyśle zyskamy wszyscy - jak zauważył zarówno ekonomista w wywiadzie, jak i wielu innych na świecie. Ludzie którzy nie pracują, są zniechęceni i ciężko im podjąć aktywność zawodową są problemem dla siebie, bliskich i kraju. Jeżeli możemy ich zachęcić do pracy ( a przy okazji pomagać młodym, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy i nie mają dużo doświadczenia), powinniśmy to robić.
Smutne
2 lata temu
Opozycja i osoby które na nich głosują teraz najgłośniej krzyczą o tym że ta kwota taka zła, a dla przypomnienia; opozycja, różne partie, wielokrotnie obiecywała (kłamliwie) podwyższenie kwoty wolnej, tylko po to żeby się wycofać po wyborach (jeżeli nie wierzycie, poszukajcie w sieci, łatwo znaleźć). I tak samo oni najgłośniej krzyczeli że PiS 'zły' bo nie podwyższa kwoty wolnej, a teraz atakują za zrobienie tego o co prosili... hipokryzja.
Mirosław
2 lata temu
Dziwi mnie, że niektórzy tutaj podają się za przedsiębiorców i krzyczą że to nieuczciwe. Sam jestem przedsiębiorcą, i mi to bardzo odpowiada. Ja sam za kwotę wolną nie płacę, więc moja firma nie traci. Jeżeli będę miał więcej chętnych pracowników, to lepiej dla mojego biznesu - zwłaszcza teraz w tej pandemii, ciężko jest ludziom uczciwie płacić, to bardzo zniechęca do nawet szukania pracy. Z kwotą wolną jest też lepszy start dla młodych którzy po raz pierwszy wchodzą na rynek.