Zaszyli "podatek Sasina" w innej ustawie? Zagraniczny gigant zapowiada kroki prawne

Podatek od nadmiarowych zysków, czyli projekt Jacka Sasina, trafił do kosza. Jednak spółka zależna zagranicznego giganta energetycznego dopatrzyła się zaszycia analogicznych przepisów w innej ustawie - o mrożeniu cen energii, przyjętej jesienią 2022 r. I zapowiada kroki prawne - pisze "Rzeczpospolita".

WARSAW, MAZOWIECKIE, POLAND - 2022/12/22: Deputy Prime Minister, Jacek Sasin is seen during a press conference at the Ministry of State Assets. The Social Agreement (Umowa Spoleczna) was signed at the Ministry of State Assets in Warsaw, with the participation of the Deputy Prime Minister, Minister of State Assets Jacek Sasin. The agreement concerns the transformation of the power sector and the lignite mining industry. This agreement is related to the plans to spin off coal production and mining assets from companies with State Treasury shareholding. This is the final stage of preparations for the establishment of the National Energy Security Agency (NABE). (Photo by Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Jacek Sasin chciał 50-proc. daniną obciążyć nadmiarowe zyski firm energetycznych i w ten sposób sfinansować zamrożenie cen energii
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

Przypomnijmy, że "podatek Sasina" trafił do kosza w połowie października. Rząd porzucił prace nad podatkiem od nadmiarowych zysków spółek energetycznych. Pieniądze te miały posłużyć do sfinansowania zamrożenia cen prądu. Te nadmiarowe, wynikające z kryzysu energetycznego, zyski miały być obciążone daniną w wysokości 50 proc. Projekt wzbudził kontrowersje i wycofano się z niego.

Jednak spółka zależna portugalskiego giganta energetycznego, EDP Renováveis (EDPR), doszukała się zaszycia przepisów o opodatkowaniu nadmiarowych zysków w ustawie zamrażającej ceny energii.

"Podatek od marż wytwórców energii elektrycznej, w tym także firm z branży OZE to podstawowy instrument systemu rekompensat mrożenia cen energii na 2023 r." - przypomina "Rzeczpospolita". Pozyskane w ten sposób fundusze mają pokryć różnicę między ceną ustawową, a rynkową i taryfami Urzędu Regulacji Energetyki dla odbiorców indywidualnych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Opłakane skutki decyzji rządu. Ekspert ostrzega: trzy lata temu rynek energii został zdemolowany

Limity cen maksymalnych. Firma z branży OZE skarży się na polskie prawo

EDPR uważa, że - zgodnie z unijnymi przepisami - mechanizmy limitów cen maksymalnych powinny być stosowane wyłącznie w odniesieniu do zrealizowanych przychodów rynkowych, w efekcie nadzwyczajnie wysokich cen energii będących następstwem agresji Rosji na Ukrainę.

Jest to konieczne, aby nie zaszkodzić producentom energii, którzy w rzeczywistości nie odnoszą korzyści z obecnych wysokich cen energii elektrycznej - uzasadnia spółka portugalskiego koncernu energetycznego.

"W tym kontekście rządy Rumunii i Polski wprowadziły niedawno mechanizmy opodatkowania w celu ograniczenia przychodów generowanych przez producentów energii odnawialnej i innych uczestników rynku" - czytamy dalej. Chodzi o mechanizm ograniczenia marży, który dotyka przychodów powyżej 345 zł/MWh dla projektów wiatrowych w ramach systemu zielonych certyfikatów.

Komisja Europejska proponowała takie ograniczenie cenowe na poziomie 180 euro za MWh. W Polsce - w zależności od technologii - te poziomy cenowe są niższe, ograniczając zyski firm niemal do zera. Same firmy mówią nawet o stratach z tego tytułu - pisze "Rz".

I właśnie dlatego EDPR uważa, że polskie i rumuńskie przepisy nie są zgodne z polityką Rady UE. "Te zabezpieczenia finansowe są zgodne ze strategią firmy o niskim ryzyko, aby uzyskać długoterminowe zwroty i wyeliminować wahania cen energii i ich wpływu na przychody firmy. Docelowo, te nowe podatki doprowadzą do zniweczenia skutków dotychczasowych strategii zarządzania ryzykiem realizowanych przez producentów OZE".

Firma wyliczyła koszty tych rozwiązań na 0,3 mld euro w 2023 r. Jak czytamy, nie sprecyzowała jednak, jakie "kroki prawne" zamierza podjąć.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"