Były wiceminister obrony narodowej Litwy Edvinas Kerza przyznał na wydarzeniu Forum LTG dotyczącym obronności i mobilności wojskowej, że o ile dekadę temu większość rozmów dotyczyła cyberataków na infrastrukturę krytyczną, to obecnie mamy do czynienia z atakami hybrydowymi.
"Dotychczasowe ataki hybrydowe - przecinanie kabli podmorskich, balony przemytnicze, sabotaż infrastruktury kolejowej, drony nad bazami wojskowymi - należy traktować nie jako incydenty, lecz jako systematyczną operację rozpoznawczą, w której przeciwnik testuje metody i obserwuje reakcje Zachodu" – podał serwis delfi.lt.
Dyrektor Europejskiego Centrum Doskonałości ds. Zwalczania Zagrożeń Hybrydowych (Hybrid CoE) Jukka Savolainen przedstawił w Wilnie scenariusz, w którym nie jeden, lecz 10 lub 30 statków jednocześnie przerywa europejskie linie komunikacyjne. – Ponieważ pokazaliśmy, że zwykle nie jesteśmy w stanie przypisać takich działań żadnemu państwu, w pewnym sensie zezwalamy na takie działania – powiedział fiński ekspert.
Wspomina loty ze słynnym milionerem. "Udzielił mi kilku rad"
(Do tego stopnia - red.) że nie jeden, ale 10 lub 30 statków podnosi kotwice, a europejskie linie komunikacyjne są odcięte. Linie energetyczne na Morzu Północnym są poważnie uszkodzone. Ponadto można kierować sabotażem. Z pomocą sił specjalnych można zrobić wszystko. Na przykład sabotować sieci energetyczne, przeprowadzać bombardowania. Pokazano, że nie bylibyśmy w stanie przypisać tego komukolwiek - Jukka Savolainen, fiński ekspert ds. zagrożeń hybrydowych i bezpieczeństwa narodowego.
Jego zdaniem operacja na dużą skalę nastąpi w momencie, gdy Europa będzie przygotowywać się do podjęcia ważnej decyzji politycznej. Savolainen zwrócił też uwagę na balony wlatujące znad Białorusi nad Litwę. - Następnym razem balon może zakłócać nawigację satelitarną i mieć ogromny zasięg oddziaływania. A jeśli zostanie wypuszczony z terytorium UE, znowu nie przypiszemy tego żadnemu państwu - ostrzegł.
Jego zdaniem wrogie siły przygotowują się do hybrydowej operacji o dużym wpływie.
Edvinas Kerza wspomniał o pożarach magazynu pomocy dla Ukrainy w Wielkiej Brytanii, czy centrum handlowego w Warszawie, bombach w przesyłkach DHL na trasie Litwa–Niemcy oraz codziennych lotach dronami rozpoznawczymi nad bazami NATO na Litwie.
Uczestnicy forum podkreślili, że "obecnie konieczne jest planowanie, tak jakby kryzys miał nastąpić w każdej chwili". Litewski resort transportu podkreśla, że region "dysponuje silną bazą logistyczną, ale wciąż wymaga dostosowania do działania w warunkach kryzysowych". "Jeśli Europa chce stać się bardziej odporna, łańcuch mobilności musi zostać wzmocniony już teraz" – podkreślono w komunikacie resortu.
Źródło: delfi.lt