Liczba skarg rośnie. Rekordowe liczby zgłoszeń w tych miastach

Lekarze pracują po kilkanaście godzin dziennie. Konsekwencje ich przemęczenia odczuwają pacjenci. Rośnie liczba skarg składanych do okręgowych izb lekarskich - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Mazowiecki Szpital Bródnowski
Warszawa, 05.08.2025. Mazowiecki Szpital Bródnowski, 5 bm. w Warszawie.
(awol) PAP/Albert Zawada
Albert Zawada
chirurdzy, chirurg, choroba, kompleks szpitalny, korytarz szpitalny, leczenie, lekarz, medycyna, ochrona zdrowia, pacjenci, pacjent, personel medyczny, placówka medyczna, pnp, pnp foto, służba zdrowia, szpital, ul. Kondratowicza 8, łóżko szpitalneLekarze pracują po kilkanaście godzin dziennie. Konsekwencje ich przemęczenia odczuwają pacjenci
Źródło zdjęć: © pap | Albert Zawada
Katarzyna Kalus

Z badania Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że zbyt długi czas pracy lekarzy to głównie efekt braków kadrowych, trudności z organizacją zastępstw oraz presji finansowej. Przemęczenie medyków i niewydolność systemu uderzają w pacjentów.

Natomiast sonda przeprowadzona przez "DGP" w okręgowych izbach lekarskich wskazuje na rosnącą liczbę skarg na lekarzy i placówki. Rekordowe wzrosty zgłoszeń odnotowuje się głównie w Gdańsku, Łodzi i Płocku, zaś spadek ich liczby - w Częstochowie.

Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?

Prezes NIL dr Łukasz Jankowski w rozmowie z "DGP" wskazuje, że w ostatniej dekadzie liczba skarg się podwoiła, co wynika z frustracji pacjentów złym działaniem systemu. Dodał, że choć wiele zgłoszeń jest bezzasadnych, część kończy się wnioskiem o ukaranie, a sądy lekarskie wymierzają karę w około 80 proc. takich spraw.

Izby lekarskie informują, że katalog zarzutów od lat jest podobny. Cytowany przez "DGP" Maciej Skwarna z Beskidzkiej Izby Lekarskiej wymienia odmowy przyjęć czy problemy z rejestracją.

Z kolei Ewa Polit z biura rzecznika w Koszalinie oraz Justyna Kowalewska z OIL w Łodzi zwracają uwagę na powtarzające się zarzuty o brak należytej staranności, błędy diagnostyczne, a także na nowe skargi dotyczące lekarzy z Ukrainy i Białorusi, którzy podają nieprawdziwe informacje o posiadaniu specjalizacji.

Najwięcej zastrzeżeń - jak czytamy w dzienniku - budzi praca internistów, psychiatrów i stomatologów. Rzecznicy nie mogą karać placówek, a potwierdzone skargi na medyków kierują do sądów lekarskich, choć wiele spraw udaje się rozwiązać na etapie mediacji.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie