Mniej żołnierzy USA w Niemczech? Trump grozi, analityk zwraca uwagę na jedną ustawę

Prezydent Donald Trump poinformował, że jego kraj rozważa zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech. Taką groźbę wystosował już sześć lat temu, ale wtedy nic z tego nie wyszło. Paul Balawajder, analityk PISM, zwraca uwagę, że USA przyjęły w ubiegłym roku ustawę, która ogranicza skalę potencjalnej redukcji wojsk w Europie.

Na zdjęciu prezydent Donald Trump, Paul Balawajder, analityk PISM, oraz amerykańska baza RamsteinNa zdjęciu prezydent Donald Trump, Paul Balawajder, analityk PISM, oraz amerykańska baza Ramstein
Źródło zdjęć: © Getty Images, PISM | Roberto Schmidt, Thomas Lohnes, ZipZapic.com
Tomasz Sąsiada
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

"Stany Zjednoczone analizują i rozważają możliwe ograniczenie liczebności żołnierzy w Niemczech, a decyzja będzie podjęta w najbliższym czasie. Dziękuję za uwagę!" - poinformował w środowym wpisie na platformie Truth Social Donald Trump.

- Komunikat prezydenta Trumpa pojawił się po serii komentarzy kanclerza Friedricha Merza, który negatywnie oceniał konflikt z Iranem i to, że Stany Zjednoczone zdecydowały się na działania wojskowe bez wyraźnej szerszej strategii. Nie zostało to dobrze odebrane przez Trumpa, który w swoim przekazie stara się jednoznacznie pokazywać sukcesy osiągane w tej wojnie oraz jej zasadność. Używa przy tym argumentu, że reżim w Iranie nie powinien posiadać broni nuklearnej - zwraca uwagę w rozmowie z money.pl Paul Balawajder, analityk ds. Stanów Zjednoczonych w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

"Największy zwycięzca". Konflikt na Bliskim Wschodzie namieszał na rynku

Przypomnijmy, w poniedziałek Merz stwierdził, że "Irańczycy są silniejsi, niż sądzono, a Amerykanie ewidentnie nie mają przekonującej strategii negocjacyjnej". W odpowiedzi Trump napisał na Truth Social, że Merz "nie ma pojęcia, o czym mówi". Mimo to w środę niemiecki kanclerz stwierdził, że jego zdaniem jego "osobista relacja z amerykańskim prezydentem pozostaje dobra". - Od początku miałem, po prostu, wątpliwości co do tego, co zostało zapoczątkowane wraz z wojną w Iranie. Dlatego jasno to wyraziłem - stwierdził.

Trump wraca do zagrywki z pierwszej kadencji

- Podobną sytuację mieliśmy już za pierwszej kadencji Trumpa, w 2020 roku.- przypomina Paul Balawajder. - Wtedy Stany Zjednoczone domagały się, aby kraje NATO realizowały cel wydawania na obronność równowartości 2 proc. PKB, czego Niemcy, rządzone wówczas przez Angelę Merkel, przez lata nie osiągały. Nie spotkało się to z aprobatą amerykańskiego prezydenta, który ogłosił wówczas plan ograniczenia liczby żołnierzy USA stacjonujących w Niemczech o około 10 tysięcy. Plan ten nie został jednak faktycznie zrealizowany. Co więcej, kiedy w 2021 roku prezydentem został Joe Biden, Waszyngton jednoznacznie go wycofał - zaznacza analityk.

- Teraz możemy więc mieć analogiczną sytuację, aczkolwiek warto zwrócić uwagę na podpisaną w ubiegłym roku ustawę o wydatkach na obronność (NDAA) na rok fiskalny 2026 (czyli okres 12 miesięcy od października 2025 do września 2026 roku - przyp. red.), która utrudnia głębszą redukcję wojsk USA w Europie - zwraca uwagę.

- W ustawie zapisano mechanizmy ograniczające możliwość zejścia poniżej 76 tysięcy amerykańskich żołnierzy na Starym Kontynencie bez spełnienia dodatkowych wymogów sprawozdawczych, certyfikacyjnych i konsultacji z sojusznikami NATO. Obecnie, w szerszym ujęciu uwzględniającym rotacje i bieżące rozmieszczenia, mówimy o około 85 tysiącach żołnierzy. Istnieje więc możliwość zmniejszenia tej obecności o kilka tysięcy, potencjalnie nawet o około 9 tysięcy - komentuje Balawajder.

- Gdyby rzeczywiście Donald Trump podjął wiążącą decyzję w sprawie Niemiec, to część amerykańskiej obecności wojskowej, zwłaszcza w ramach rotacji, mogłaby zostać przesunięta do krajów flanki wschodniej, takich jak Polska. Nawet symbolicznie, żeby pokazać, których sojuszników Trump ceni, a których ceni mniej - ocenia analityk.

- Trzeba pamiętać, że w Niemczech jest ogromna infrastruktura stworzona z myślą o obecności amerykańskich wojsk. Jest zaplecze logistyczne, szpitale, w końcu baza lotnicza Ramstein, która odgrywa rolę w amerykańskich operacjach związanych z obecną wojną z Iranem. USA nie są w stanie w szybkim tempie wybudować takiej infrastruktury w innym kraju. Tym niemniej na poziomie wojsk rotacyjnych hipotetyczny scenariusz, że część żołnierzy zostaje przeniesiona na przykład do Polski, jest możliwy - zaznacza.

- Jednak trzeba też zaznaczyć, że uszczuplenie wojsk USA stacjonujących w Niemczech mogłoby zostać negatywnie ocenione nawet przez republikanów w Kongresie. Tak jak miało to miejsce pod koniec ubiegłego roku, gdy administracja Trumpa podjęła decyzję o ograniczeniu rotacyjnej obecności wojsk USA w Rumunii. A w przypadku Niemiec, kluczowych dla NATO w Europie, ta negatywna ocena republikanów mogłaby być jeszcze silniejsza - podkreśla nasz rozmówca.

Ilu amerykańskich żołnierzy stacjonuje poza USA i ile to kosztuje

Stany Zjednoczone mają 1,3 miliona żołnierzy w czynnej służbie - wynika z najnowszych danych agencji DMDC, będącej częścią Departamentu Obrony USA, według stanu na koniec grudnia 2025 roku. Z tej liczby ponad 1,1 miliona żołnierzy pełni służbę w USA.

Poza granicami kraju stacjonuje na stałe dokładnie 177 tys. żołnierzy. Najwięcej - w Japonii (54,3 tys.), Niemczech (36,4 tys.), Korei Południowej (23,5 tys.), Włoszech (12,7 tys.) i Wielkiej Brytanii (10,2 tys.). Dane te nie uwzględniają wojsk rotacyjnych - gdyby je uwzględniały, mocno wyglądałaby na tym tle Polska. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w sierpniu ubiegłego roku, że w naszym kraju jest około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, a serwis Demagog wyjaśniał, że służą oni właśnie w ramach dwóch rotacyjnych operacji.

Budżet Departamentu Obrony na rok fiskalny 2026 opiewa na 893 miliardy dolarów - wynika z danych departamentu. Dodatkowo ustawa o pojednaniu budżetowym zapewnia kolejne 152 miliardy dolarów na obronność. Razem daje to ponad bilion dolarów.

Z danych Departamentu Obrony wynika, że w roku fiskalnym 2026 armia USA ma przeznaczone 8,8 mld dolarów na obecność w Niemczech. 3,7 mld dolarów z tej kwoty to koszty utrzymania i zarządzania, a 4,4 mld dolarów to koszty związane z personelem wojskowym. Obecność w żadnym innym obcym kraju nie kosztuje USA więcej. W Japonii jest to łącznie 5,4 mld dol., w Korei Południowej 4,3 mld dol., a we Włoszech niecałe 2,3 mld. W sumie na obecność swoich wojsk poza granicami USA Waszyngton ma zabezpieczone w tym roku fiskalnym 28,5 mld dol., z czego 14,4 mld dol. mają pochłonąć koszty personalne.

Gdyby Donald Trump rzeczywiście zdecydował się na zmniejszenie skali obecności amerykańskich wojsk w Niemczech i ograniczył liczbę żołnierzy o 9 tys. (czyli o maksymalną liczbę, jaką dopuszcza ustawa o wydatkach na obronność), oznaczałoby to cięcia personalne na poziomie 25 proc. Analogicznie spadłyby koszty personalne. Czyli zamiast obecnych 4,4 mld dolarów, byłoby to 3,3 mld - oznaczałoby to ograniczenie kosztów o trochę ponad miliard dolarów. W skali bilionowego budżetu jest to kropla w morzu.

Tomasz Sąsiada, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Notowania Orlenu przebiły kolejną granicę
Notowania Orlenu przebiły kolejną granicę
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry