Nominat Trumpa ma ponad 130 mln dol. majątku. Obiecuje pozbyć się jego części
Kandydat Donalda Trumpa na szefa Rezerwy Federalnej poinformował w oświadczeniu, że jest posiadaczem aktywów, wartych między 131 a 209 mln dol. Oświadczył również, że zanim obejmie nowe stanowisko, pozbędzie się tej części swojego majątku, na której zatrzymanie nie pozwalają przepisy.
W styczniu Kevin Warsh został wskazany przez Donalda Trumpa na następcę Jerome'a Powella, którego kadencja kończy się w maju, w fotelu szefa Fed. Jak informuje "Financial Times", we wtorek Biuro ds. Etyki Rządowej (Office of Government Ethics) opublikowało 69-stronicowe oświadczenie majątkowe Warsha, które musiał złożyć jako kandydat na nowego szefa Rezerwy Federalnej. Wynika z niego, że Warsh jest posiadaczem majątku wartego między 131 mln a 209 mln dol. Jednoznaczna suma nie została podana - wiadomo jedynie, że wartość aktywów Warsha mieści się w tych "widełkach". Dokument pokazuje także skalę majątku jego żony, Jane Lauder, spadkobierczyni fortuny Estée Lauder.
W oświadczeniu widać silne związki Warsha z Wall Street - zwraca uwagę "Financial Times". Kandydat na stanowisko przewodniczącego amerykańskiego banku centralnego wykazał ponad 13 mln dol. przychodów z doradztwa w ubiegłym roku, w tym 10,2 mln dol. od Duquesne, rodzinnego biura inwestycyjnego miliardera Stanleya Druckenmillera.
"Do zrobienia jest wiele". Jerzy Buzek mówi o największej bolączce Węgier
Warsh ma też ponad 100 mln dol. ulokowane w kilku funduszach prowadzonych przez Duquesne, w tym w funduszu Juggernaut. Składu aktywów tego funduszu nie ujawniono z powodu umowy o poufności. W oświadczeniu znalazło się też ok. 60 pozycji, których nie można było opisać publicznie z powodu klauzul poufności.
Kevin Warsh czeka na przesłuchanie przed Senatem
Zakres ujawnionych danych zapewne zwróci uwagę demokratycznych członków senackiej komisji bankowej, przed którymi stanie Warsh - ocenia "Financial Times". Jego oświadczenie jest znacznie bardziej rozbudowane niż dokumenty poprzednich szefów Fed, w tym Jerome'a Powella, którego ostatnie zgłoszenie miało 14 stron - dodaje serwis. I tłumaczy, że przesłuchanie nominacyjne w Senacie ma odbyć się w przyszłym tygodniu.
Warsh już kiedyś pracował w Fed - był członkiem Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej. Odszedł w 2011 r. Później został partnerem w biurze inwestycyjnym Druckenmillera, znanego inwestora makroekonomicznego, który przekształcił swój fundusz hedgingowy w biznes rodzinny. W liście dołączonym do oświadczenia Warsh zadeklarował, że po zatwierdzeniu kandydatury, a przed objęciem funkcji, sprzeda udziały w Duquesne i powiązanych podmiotach.
Przed objęciem stanowiska Warsh ma też zrezygnować z wielu innych funkcji i sprzedać udziały w kolejnych firmach. Wynika to zarówno z zasad obowiązujących kandydatów zatwierdzanych przez Senat, jak i z wewnętrznych reguł Federal Reserve dotyczących inwestycji - tłumaczy "FT". I dodaje, że przepisy Fed ograniczają możliwość posiadania udziałów w instytucjach finansowych i zakazują trzymania części instrumentów finansowych. Zabraniają też kupowania i sprzedawania aktywów w pobliżu posiedzeń dotyczących polityki pieniężnej.
Warsh był zamożny jeszcze przed dołączeniem do Fed jako najmłodszy gubernator w historii tej instytucji w 2006 r. Po odejściu pracował również dla Hoover Institution na Stanford University, znanej z jastrzębiego podejścia do polityki pieniężnej. W ubiegłym roku instytut wypłacił mu 150 tys. dol. pensji, wyraźnie mniej, niż Warsh zarobił na doradztwie i wystąpieniach.
Źródło: "Financial Times"