"Terror rakietowy". Rosja sięgnie po zapasy?

Rosja stosuje "terror balistyczny", bombardując Kijów, ale w dalszej perspektywie utrzymanie tempa ataków wymagałoby zwiększenia produkcji rakiet balistycznych. To nie jest możliwe bez pomocy zewnętrznej i obniżenia kosztów - ocenia w opublikowanej w piątek analizie ukraińska redakcja BBC.

Atak balistyczny na Kijów. Zdjęcie z 6 lipcaAtak balistyczny na Kijów. Zdjęcie z 6 lipca
Źródło zdjęć: © Getty Images | Paula Bronstein
Piotr Bera

BBC zastanawia się, jak długo Rosja będzie w stanie prowadzić "terror rakietowy" i ostrzeliwać Kijów. Przypomina, że na początku lipca Rosjanie przeprowadzili wyjątkowo liczne ataki, które były również bezprecedensowe, jeśli chodzi o liczbę ofiar.

W pierwszej dekadzie miesiąca Rosja przeprowadziła trzy ostrzały Kijowa i innych regionów, używając pocisków balistycznych i quasibalistycznych (lecących po tej trajektorii w ostatniej fazie lotu - PAP), a także pocisków hipersonicznych. Łącznie wykorzystała 66 pocisków. Według szacunków BBC oznacza to, że od początku czerwca przez niespełna półtora miesiąca Rosja użyła takiej liczby pocisków, jak w okresie od marca do końca maja.

"Codziennie jest to samo". Zapytaliśmy o kaucje. Polacy bez litości

Problemy ze skutecznością

Z kolei ukraińska obrona powietrzna od wiosny jest mniej skuteczna. Możliwość zestrzeliwania pocisków balistycznych Ukraina uzyskała w maju 2023 r., gdy zaczęła używać pierwszego systemu Patriot. W grudniu 2025 r., jednym z rekordowych miesięcy, strąciła 34 z 56 pocisków (uwzględniając m.in. rakiety: Iskander-M, Kinżał, Cyrkon). Od wiosny skuteczność obrony spada i w maju wynosiła 11 proc.

Powodem, jak ocenia BBC, był niedobór pocisków PAC-3 do systemów Patriot, używanych przez USA w trakcie wojny z Iranem. Rosjanie wiedząc o tym deficycie rozpoczęli od początku czerwca "balistyczny terror". Stosowali następującą taktykę: dwa ataki w miesiącu z użyciem ponad 30 pocisków balistycznych, bądź trzy-cztery ataki z dwukrotnie mniejszą w każdym liczbą pocisków.

BBC przytacza opinię szefa MSZ Ukrainy Andrija Sybihy, którego zdaniem Rosja chce, tak jak uczyniła to w lutym, przeprowadzać siedem ataków miesięcznie. Według BBC potrzebuje na to 100-140 pocisków balistycznych.

Takiego potencjału - według BBC - Rosja nie ma, jeśli nie zwiększy produkcji bądź nie zacznie wykorzystywać intensywnie strategicznych zapasów pocisków. Taki wniosek autorzy analizy wyciągają z faktu, że teoretycznie Rosja mogłaby ze swoich wyrzutni odpalić około 70-120 pocisków Iskander, ale takiej liczby nigdy nie wystrzeliła. Według danych ukraińskiego wywiadu wojskowego Rosja nie nadąża po prostu z produkcją takiej liczby Iskanderów w ciągu miesiąca.

Wywiad ukraiński - relacjonuje BBC - ocenia, że Rosja już osiągnęła najwyższy poziom produkcji i jej dalsze zwiększenie jest mało prawdopodobne. Eksperci sądzą, że do takiego wzrostu potrzebne byłyby pomoc zewnętrzna (z powodu zależności od zachodniej mikroelektroniki), uproszczenie produkcji i obniżenie jej kosztów.

Inna rosyjska rakieta, Cyrkon, jest z kolei droga i skomplikowana w wytwarzaniu.

W lipcu Rosja może utrzymać dotychczasowe tempo ostrzałów, lecz eksperci i analitycy wojskowi wątpią, czy będzie w stanie robić to później. BBC ocenia, że Rosja, choć zwiększyła produkcję pocisków dwa-trzy razy, to wciąż nie do tego stopnia, by w każdym tygodniu prowadzić zmasowane ataki i jednocześnie uzupełniać zapasy. W ostatnich miesiącach bowiem Rosja wystrzeliwuje faktycznie wszystkie pociski, które produkuje, niekiedy sięgając nawet do zapasów strategicznych.

Wybrane dla Ciebie