Skuteczność odcinkowego pomiaru prędkości w skali kraju wynosi obecnie 46 proc. Natomiast "w pozostałych przypadkach nie ustalono sprawcy wykroczenia" - przekazali "Dziennikowi Wschodniemu" pracownicy zespołu ds. informacji i komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, do którego należy CANARD.
GITD wskazuje, że w przypadku aut zarejestrowanych poza UE, w tym na Ukrainie, brakuje możliwości ustalenia właściciela.
"Codziennie jest to samo". Zapytaliśmy o kaucje. Polacy bez litości
(...) w przypadku pojazdów zarejestrowanych poza Unią Europejską, w tym w Ukrainie, brak jest możliwości ustalenia właściciela pojazdu, z uwagi na brak umów międzynarodowych w tym zakresie - napisali przedstawiciele inspektoratu.
Kilka tysięcy mandatów
Skala wykroczeń ma też wymiar finansowy. W ubiegłym roku fotoradary zarejestrowały prawie 120 tys. przypadków naruszeń popełnionych przez kierowców spoza UE, z czego ponad 77 tys. dotyczyło obywateli Ukrainy; Białorusini odpowiadali za 7,4 tys., a Rosjanie za ok. 200. W sumie wystawiono 3,4 tys. mandatów na kierowców spoza UE. Nie wiadomo czy je zapłacono.
Źródło: Dziennik Wschodni