Włodzimierz Czarzasty o służbie zdrowia: powinniśmy się za to wziąć, bo przegramy wybory

- To jest koalicja, w którą wierzę, ale to jest koalicja, która nie wszystko robi dobrze i ten temat akurat schrzaniła - mówił w piątek Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, odnosząc się do afery wokół zarobków lekarzy. - Powinniśmy to zrobić wcześniej. Powinniśmy się za to wziąć, bo jeśli tego nie zrobimy, to przegramy wybory - dodał.

Włodzimierz Czarzasty o służbie zdrowia: powinniśmy się za to wziąć, bo przegramy wyboryWłodzimierz Czarzasty o służbie zdrowia: powinniśmy się za to wziąć, bo przegramy wybory
Źródło zdjęć: © East News | ANDRZEJ IWANCZUK REPORTER
Tomasz Sąsiada

Czarzasty był w piątek gościem TVN24. Został zapytany m.in. o przedstawione przez resort zdrowie propozycje uzdrowienia sytuacji w ochronie zdrowia oraz o apel liderki Polski 2050, ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o "systemowe zmiany" w ochronie zdrowia. Poproszony o ocenę, czy jego zdaniem takie radykalne zmiany są wykonalne do końca kadencji, Czarzasty odparł, że nie wie. - Ale wiem, że ministra zdrowia poszła w tej chwili w dobrym kierunku - stwierdził.

- My jako Lewica (...) w ramach koalicji powiedzieliśmy tak: jesteśmy w stanie poprzeć każde, nawet najbardziej radykalne rozwiązania, zarówno w sprawach instytucji, jak i sprawach kadrowych - mówił Czarzasty. Przypomniał, że jego ugrupowanie opowiadało się już od kilku miesięcy za wprowadzeniem maksymalnych wynagrodzeń dla lekarzy, wprowadzeniem sztywniejszych zasad podziału środków z NFZ czy uregulowaniem relacji między praktyką lekarską prywatną i publiczną.

Wiek emerytalny do zmiany. Co gdy kobieta nie ma dziecka? Oto propozycja

Czarzasty ocenił, że propozycje zmian, z którymi wyszła w ostatnich dniach szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, są spóźnione. - Powinniśmy to zrobić wcześniej. Powinniśmy się za to wziąć, bo jeśli tego nie zrobimy, to przegramy wybory - stwierdził.

- Żeby była jasność: jestem w ramach koalicji 15 października. To jest koalicja, w którą wierzę, ale to jest koalicja, która nie wszystko robi dobrze i ten temat akurat schrzaniła. W związku z tym musimy to naprawić, więc trzeba w tej chwili dawać pomysły, pomagać, a nie zabierać krzesło spod tyłka - bo to jest koalicja, w którą wierzę - dodał Czarzasty.

Minister zdrowia zapowiada zmiany

Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę planowane zmiany w ochronie zdrowia, których przygotowania domagał się premier. Zapowiedziała m.in. wprowadzenie jawności umów zawieranych przez podmioty mające umowy z NFZ, wprowadzenie limitu wynagrodzenia za godzinę pracy dla medyków (maksymalnie 240 zł brutto), dookreślenia, ile procent z budżetu szpitala może być przekazane na wynagrodzenia, ewidencję czasu pracy w szpitalach i przychodniach.

Minister zapowiedziała także szybsze pełne uruchomienie e-rejestracji - do końca 2027 roku i stworzenie do końca 2026 roku e-kolejki, będzie to narzędzie do zapisów na zabiegi planowe. Terminy wdrażania pozostałych propozycji nie zostały jasno określone. Minister powiedziała, że część wymaga zmian ustawowych, pozostałe rozporządzeń.

Szefowa resortu zdrowia przekazała, że pierwszy krok, jeśli chodzi o kominy płacowe, został już wykonany. Przypomniała, że ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL lub numerze prawa wykonywania zawodu, czeka na podpis prezydenta.

Wybrane dla Ciebie