Prawa ręka Glapińskiego bez nominacji. Donald Tusk nie podpisał dokumentów
Premier Donald Tusk nie podpisał kontrasygnaty nominacji do zarządu Narodowego Banku Polskiego, w tym dla Marty Kightley, która była wiceprezesem. Jak podał Onet, KPRM odesłała dokumenty do Kancelarii Prezydenta bez uzasadnienia.
Kancelaria Prezydenta potwierdziła odmowę podpisu pod wszystkimi nominacjami do zarządu NBP. Kadencja Kightley wygasła 8 marca, a wniosek o jej przedłużenie trafił do KPRM 3 lutego. Marta Kightley trafiła do zarządu NBP za czasów prezydentury Andrzeja Dudy. W banku jest od marca 2020 r. Została powołana na sześcioletnią kadencję. Pod jej pieczą znajdowały się departamenty administracji i operacji krajowych.
Decyzja komplikuje sytuację w zarządzie NBP: misję zakończył także Piotr Pogonowski, a jedynym wiceprezesem pozostaje Adam Lipiński, którego kadencja kończy się w listopadzie. Onet podkreśla, że ustawa wymaga, by w zarządzie zasiadało sześć osób; nieuzupełnienie wakatów oznaczałoby działanie organu niezgodnie z przepisami.
Kryptowaluty traktowane jak banki. Członek RPP ostrzega: to nie jest wiedza tajemna
Według rozmówcy Onetu z rządu doszło do impasu i utraty zaufania do prezesa NBP Adama Glapińskiego. Tłem sporu między kancelarią premiera a NBP ma być m.in. udział prof. Glapińskiego w konferencji prezydenta Karola Nawrockiego, gdy prezydent prezentował program "SAFE 0 proc.".
Potrzebny podpis
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Nawrockiego, potwierdził Onetowi, że "powołania członków Zarządu NBP (...) zostały odesłane bez kontrasygnaty premiera. Pismo nie zawiera uzasadnienia".
Źródło: Onet