Adam Glapiński zabrał głos ws. SAFE 0 proc.

Prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński wspólnie z prezydentem Karolem Nawrockim zaproponowali rządowi program SAFE 0 proc. Szef NBP wyjaśniał w środę na konferencji, że ze sprzedaży części złota można zapewnić ok. 185 mld zł na modernizację wojska i zbrojenia.

Adam Glapiński
Warszawa, 04.03.2026. Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, 4 bm. (sko) PAP/Paweł Supernak
Paweł Supernak
konferencja, konferencja prasowa, NBP, pałac prezydencki, polityk, polityka, briefing prasowy, narodowy bank polskiPrezes NBP Adam Glapiński
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Jacek Losik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Do 20 marca prezydent Karol Nawrocki ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej unijny program SAFE, która zakłada stworzenie funduszu w BGK do obsługi pieniędzy z unijnych pożyczek o oprocentowaniu w wysokości 3,17 proc. To dla Polski blisko 200 mld zł na zbrojenia.

Sprzeciw wywołuje m.in. zapis o tzw. warunkowości, który jest zaszyty w unijnej pożyczce. Opozycja twierdzi, że to cios w polską suwerenność. Rząd przekonuje, że program nie zagraża naszej suwerenności, tzw. warunkowość SAFE ma charakter kontrolny i antykorupcyjny, a aż 89 proc. środków z programu trafi do polskiego przemysłu. Warto dodać, że

"Jesteśmy w szczęśliwej sytuacji". Mówi, jak będzie wyglądało życie naszych wnuków

Szczegółom propozycji prezesa NBP i prezydenta, która miałaby zapewnić rządowi 185 mld zł na obronność, poświęcono środową konferencję Glapińskiego. Na początku powiedział o "szczególnych okolicznościach" dyskusji nad SAFE 0 proc.

- W pewnym takim zamieszaniu medialnym, bo jak już mówiłem na pierwszej konferencji prasowej z prezydentem, zastrzegając się, że szczegóły przedstawimy na spotkaniu z premierem, z ministrami, mimo tego dziesiątki osób, jeśli nie setki, uważały za stosowne, żeby to komentować - zaczął szef NBP.

- Ekonomiści, którzy najpierw mnie atakowali, że Narodowy Bank Polski kupuje za dużo złota i gromadzi nie wiadomo po co w takich ilościach, trzech takich, a teraz występują z wielkimi apelami, żeby nie sprzedawać broń Boże złota, bo one jest absolutnie niezbędne w tej ilości, w jakiej jest - mówił z uśmiechem Glapiński.

- Działamy w sytuacji w warunkach wyższej racji stanu. Działamy w sytuacji potrzeby wzmocnienia szybkiego bezpieczeństwa Polaków. Opinia publiczna nie jest straszona przez rządzących, także przeze mnie, ale chyba wszyscy wyraźnie widzą ze strony rządzących, prezydenta i premiera i wszystkich innych, a także mojej, występuje bardzo pilna potrzeba finansowania zbrojeń w Polsce. Nie za 10, 20 lat. W ciągu trzech lat. Musimy mieć silną armię w ciągu trzech lat - mówił Glapiński.

"Zbierają się chmury. Może one się rozwieją, zanim zbiją się w jakąś burzę", jak głosił szef NBP, stwierdzając później, że " tego przyjemnego okresu", kiedy stopy procentowe były obniżane, inflacja była w celu (ma być i w tym, i przyszłym roku, jak zaznaczył" przyszedł konflikt w Zatoce Perskiej i regionie, co "napawa niepokojem".

- Właśnie wróciłem z Bazylei, gdzie spotkali się prezesi banków centralnych z całego świata, Europejski Bank Centralny itd. Nie zdradzając szczegółów - niepokój jest bardzo daleko posunięty, co do procesów inflacyjnych, nie mówiąc o innych, także o tempie wzrostu PKB. Przewiduje się spadek tempa wzrostu PKB w Europie i wzrost presji inflacji - powiedział Glapiński.

- Miejmy nadzieję, że Polskę to jakoś ominie, ale znów zbliża się okres, gdy współpraca prezesa NBP-u z ministrem finansów, gospodarki itd. będzie musiała być lepsza. A z ministrem obrony narodowej i wicepremierem jednocześnie - narastająco coraz większa - stwierdził prezes banku centralnego.

Zysk ze złota

Szef NBP, przechodząc powoli do kwestii SAFE 0 proc., podał, że na koniec lutego 2026 r. bank dysponował rezerwami dewizowymi o wartości 1,095 biliona zł. W tym złoto stanowi równowartość 340 mld zł. Zasoby złota wzrosły do 570 ton, a cel, jaki wyznaczył NBP to 700 ton.

- Nie przewidywaliśmy, że złoto aż tak zdrożeje. I że aż tak wielkie będą tak zwane niezrealizowane przychody z ceny złota - powiedział Glapiński. - To jest w tej chwili jakieś 197 miliardów złotych. To jest uboczny skutek tego, że kupiliśmy tak dużo złota i tego, że złoto tak zdrożało - powiedział prezes banku centralnego podczas konferencji.

Glapiński zwrócił uwagę, że kwota 197 miliardów "niezrealizowanych przychodów" wynika ze wzrostu wartości złota w rezerwach NBP, ponad cenę jego zakupu.

- Proszę wyobrazić sobie, że mamy 100 dol. w kieszeni, które kupiliśmy za 400 zł. Jeśli kurs dolara wzrośnie, nasze 100 dol. będzie warte więcej, powiedzmy 420 zł. Zyskujemy w ten sposób 20 zł. Natomiast, jeśli kurs dolara spadnie, nasze 100 dol. będzie warte mniej, powiedzmy 380 zł, co oznacza stratę - wyjaśniał Glapiński.

- W żaden sposób społeczeństwo nie ma z tego korzyści. Ani rząd, ani społeczeństwo. To się wlicza w kapitał banku - pokreślił prezes banku.

Szef NBP zauważył, że zgodnie z ustawą, bank stosuje takie same zasady rachunkowości jak Europejski Bank Centralny, "tak, jakbyśmy mieli euro".

- Oznacza to między innymi, że jeśli kupimy waluty obce, dolary, euro, papiery wartościowe albo złoto i będziemy je trzymać, to wzrost wartości tych elementów pokazujemy w kapitale banku, a nie w wyniku finansowym. To nie wchodzi w zysk - zauważył.

Szef NBP podkreślił, że niezrealizowany zysk na złocie zgromadzonym w rezerwach NBP - jego zdaniem - można wykorzystać "na rzecz obronności kraju i szybkiej budowy sił zbrojnych".

- Operacje wykonywane przez NBP na rezerwach będą rzeczywistymi transakcjami biznesowymi, a nie sztucznymi zabiegami księgowymi. Będą one realizowane w ramach zarządzania posiadanymi rezerwami dewizowymi. NBP nie uszczupli rezerw dewizowych, ponieważ wartość rezerw pozostanie bezwzględna, a jedynie zmieni się skład rezerw - zaznaczył prezes banku centralnego.

Glapiński zwrócił też uwagą, że "inne banki centralne również realizują podobne operacje, generując przychody z rezerw złota, które zwiększają ich wyniki finansowe". Jako przykład podał Austrię, Belgię, Hiszpanię, Niemcy i Portugalię.

Więcej informacji wkrótce

Wybrane dla Ciebie
Iran grozi ostrzałem tankowców i ropą po 200 dolarów za baryłkę
Iran grozi ostrzałem tankowców i ropą po 200 dolarów za baryłkę
Jedyna taka nagroda dla przedsiębiorców. Zgłoś swoich kandydatów
Jedyna taka nagroda dla przedsiębiorców. Zgłoś swoich kandydatów
Największe w historii uwolnienie rezerw ropy. Notowania surowca już zareagowały
Największe w historii uwolnienie rezerw ropy. Notowania surowca już zareagowały
Jest zielone światło. Uruchomią największe w historii rezerwy ropy
Jest zielone światło. Uruchomią największe w historii rezerwy ropy
Dlaczego NBP trzyma złoto poza Polską? "Do tej pory o tym nie mówiłem"
Dlaczego NBP trzyma złoto poza Polską? "Do tej pory o tym nie mówiłem"
"SAFE 0 proc." bez konsultacji z EBC. Adam Glapiński: ta regulacja tego nie wymaga
"SAFE 0 proc." bez konsultacji z EBC. Adam Glapiński: ta regulacja tego nie wymaga
"Wstrząs na rynku paliw". Diesel podrożał o ponad złotówkę na litrze
"Wstrząs na rynku paliw". Diesel podrożał o ponad złotówkę na litrze
Orlen droższy od Gazpromu. Historyczna wartość polskiego giganta
Orlen droższy od Gazpromu. Historyczna wartość polskiego giganta
Nowe zasady "wuzetek". Resort planuje ograniczenia
Nowe zasady "wuzetek". Resort planuje ograniczenia
Uwalniają rezerwy strategiczne. Pierwsza taka decyzja kraju Azji
Uwalniają rezerwy strategiczne. Pierwsza taka decyzja kraju Azji
Chcą objąć nową opłatą smartfony i tablety. Co zrobi rząd?
Chcą objąć nową opłatą smartfony i tablety. Co zrobi rząd?
Załamanie dostaw ubrań do Zary i Primarka. Utknęły w Azji
Załamanie dostaw ubrań do Zary i Primarka. Utknęły w Azji