"Nie uciekną". Tak rosyjskie firmy zamawiają robotników

Pracują po 12 godzin dziennie, mają dwa dni wolnego w miesiącu, a większość ich pensji trafia do Pjongjangu. Według śledztwa Global Rights Compliance Rosja sprowadza robotników z Korei Północnej na fikcyjnych wizach studenckich. Firmy mogą zamawiać całe brygady, płacąc nawet 150 tys. rubli za osobę.

Robotnicy w pracy w centrum Moskwy (zdjęcie ilustracyjne)Robotnicy w pracy w centrum Moskwy (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty | 2019 Photothek
Malwina Gadawa

– W Rosji niewolnicza praca jest nie tylko traktowana jako towar, ale dostępna dla klientów za pomocą zaledwie kilku kliknięć – oświadczył główny śledczy holenderskiej fundacji Global Rights Compliance (GRC) Dylan Carter.

Robotnicy na zamówienie. Minimum 50 osób

Duże brygady północnokoreańskich pracowników, działające pod cienką przykrywką wymiany edukacyjnej, są otwarcie reklamowane w internecie – dodał.

Ze śledztwa GRC wynika, że za proceder odpowiada objęty unijnymi sankcjami moskiewski biznesmen Władimir Sokołow.

Jak ustalono, kierowana przez Sokołowa platforma KNDR.su dostarcza robotników firmom za opłatą od 100 do 150 tys. rubli (od 1240 do 1860 dolarów) za osobę, przy czym jednorazowe minimalne zamówienie wynosi dokładnie 50 osób. W ogłoszeniach brokerzy zapewniają, że robotnicy "nie uciekną". Firmy chcące zatrudnić robotników muszą przejść inspekcję przedstawicieli ambasady Północnej Korei w Moskwie, co potwierdza państwowy charakter procederu.

Sprowadzone osoby zmuszane są do pracy przez co najmniej 12 godzin dziennie, mając tylko dwa dni wolnego w miesiącu. Od 80 do 90 proc. ich zarobków trafia do reżimu w Pjongjangu.

Nawet 800 mln dolarów rocznie

Według ustaleń GRC pracownicy trafiają m.in. do zakładów KPP Ruskon – producenta racji żywnościowych dla wojska oraz Agrisovgaz – dostawcy dla przemysłu obronnego.

Koreańczycy figurują w dokumentach jako studenci odbywający praktyki, co pozwala omijać rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ z 2017 r. Zakazuje ona wydawania pozwoleń na pracę obywatelom Korei Północnej i wymaga ich repatriacji do końca 2019 r.

Według wrześniowego raportu Wielostronnego Zespołu ds. Monitorowania Sankcji, w 12 krajach pracuje od 35 do 101 tys. obywateli Korei Północnej. Generują oni dla swojego państwa do 800 mln dolarów rocznie.

Wymiana siły roboczej zaspokaja potrzeby obu państw. Inwazja Rosji na Ukrainę na pełną skalę uszczupliła rosyjski rynek pracy, a Pjongjang wykorzystuje dewizy do finansowania programu zbrojeniowego.

Wybrane dla Ciebie