Frank za mocny. Była interwencja banku centralnego Szwajcarii?
Szwajcarski bank centralny mógł rozpocząć interwencję na rynku walutowym, aby osłabić franka – uważa główny ekonomista Banku J Safra Sarasin Karsten Junius. Według niego szybkie umocnienie szwajcarskiej waluty oraz jej przewartościowanie zmuszają bank do działania - podaje Bloomberg.
Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) może już podejmować działania na rynku walutowym, aby ograniczyć dalsze umocnienie franka. Taką opinię przedstawił Karsten Junius, główny ekonomista Banku J Safra Sarasin, cytowany przez Bloomberga.
Ekspert uważa, że sprzedaż franka mogła się już rozpocząć. – Interweniowali już werbalnie. Aby utrzymać wiarygodność muszą teraz podjąć działania – zauważył Junius.
W poniedziałek frank tracił wobec dolara około 0,44 proc., do poziomu 0,7794 USD. Jednocześnie umacniał się wobec euro o 0,1 proc., osiągając kurs 0,9007 CHF za euro. Wcześniej w trakcie dnia szwajcarska waluta była jeszcze silniejsza i chwilowo spadła nawet do poziomu 0,8982 CHF za euro.
Ujawnia triki sprzedawców. Pracował dla największych firm
Frank zbyt mocny dla gospodarki
Zdaniem Juniusa obecny poziom kursu franka jest zaskakujący. – Myślałem, że SNB chciał temu zapobiec – powiedział ekonomista, odnosząc się do spadku kursu poniżej poziomu 0,90 CHF za euro.
Jego zdaniem szwajcarska waluta jest obecnie przewartościowana o około 6 proc. W ocenie ekonomisty istotna jest nie tylko skala tego przewartościowania, ale także tempo, w jakim nastąpiło umocnienie.
Frank pozostaje jedną z niewielu walut postrzeganych przez inwestorów jako bezpieczna przystań. Status dolara i amerykańskich obligacji został osłabiony przez politykę administracji Donalda Trumpa, natomiast japoński jen – według Juniusa – przez politykę fiskalną premier Japonii Sanae Takaichi.
Jak czytamy, od początku roku frank umocnił się już o ponad 3 proc. wobec euro, co negatywnie wpływa na konkurencyjność szwajcarskiego eksportu.
Możliwe kolejne działania banku centralnego
Szwajcarski bank centralny sprowadził już swoją główną stopę procentową do poziomu zera. Według Juniusa w obecnej sytuacji SNB raczej nie zdecyduje się na ponowne wprowadzenie ujemnych stóp procentowych i będzie preferował bezpośrednie interwencje na rynku walutowym.
Ekonomista nie wyklucza jednak, że w skrajnym scenariuszu bank centralny mógłby ponownie obniżyć stopy procentowe poniżej zera.
Jeśli jednak doszłoby do tego, należy oczekiwać cięcia do minus 0,5 procent. Taki ruch byłby potrzebny do zatrzymania napływu do franka więc byłby to jasny sygnał. Zmiana o 25 pkt bazowych momentalnie by znikła – powiedział Junius.
Jak przypomniał Puls Biznesu, w poniedziałek na rynku walutowym osłabiał się także polski złoty. Kurs franka wobec polskiej waluty wzrósł o około 0,2 proc., do poziomu 4,7480 zł.
Źródło: Bloomberg, Puls Biznesu