Wyciek danych osobowych w Łodzi. Powodem był błąd urzędnika
Magistrat tłumaczy, że to efekty błędu ludzkiego. Ktoś przeoczył, że w upublicznionym 100-stronicowym dokumencie, są dwie strony zawierające dane wrażliwe. Jak zapewnia rzecznik prezydenta miasta Marcin Masłowski, odpowiedzialny urzędnik zostanie za to ukarany.