Minister skarbu Aleksander Grad wypiera się znajomości z Ryszardem Sobiesiakiem, uznawanym za jedną z wiodących postaci afery hazardowej. Szef resortu skarbu, przesłuchiwany przez sejmową komisję śledczą przekonywał, że nikt nie naciskał na niego w sprawie zatrudnienia w Totalizatorze Sportowym córki Ryszarda Sobiesiaka. Twierdził także, że nikt nie wywierał na niego wpływu w kwestii kształtowania ustawy hazardowej. Minister zapewnił komisję, że wszelkie poprawki, jakie zgłaszał do projektu ustawy, miały na celu jedynie dobro podległej mu spółki.