TVP nie ufa Nielsenowi, bo "jest jak yeti" i sama mierzy oglądalność. Wyniki "szokująco inne"
Prezes Jacek Kurski poinformował w środę w sejmie, że TVP w ramach współpracy z Netią mierzy oglądalność na próbie 500 tys. osób. I nadal nie ufa Nielsenowi, który pomiary wykonuje na grupie niespełna 2 tys. ludzi. - Do tej pory nikt nie widział człowieka z panelu tej firmy. To trochę jak yeti: wszyscy wiedzieli, że istnieje, ale jeszcze nikt go nie widział - stwierdził prezes.