Francesco Rosi, wielki mistrz włoskiego kina, nie żyje

Zawsze piętnował w swych filmach korupcję, niesprawiedliwość i mroczne powiązania między władzą a światem przestępczym.

Na zdjęciu reżyser w 2010 roku
Źródło zdjęć: © PAP/EPA

W wieku 92 lat zmarł w Rzymie reżyser i scenarzysta Francesco Rosi, uważany za jednego z największych mistrzów włoskiego kina. Krytycy filmowi przypominają, że reprezentował on najlepsze czasy kinematografii społecznie zaangażowanej.

Rosi, jak podkreślają włoskie media, zawsze piętnował w swych filmach korupcję, niesprawiedliwość i mroczne powiązania między władzą a światem przestępczym.

Urodzony w Neapolu w 1922 roku, rozpoczął pracę w świecie filmu jako asystent Luchino Viscontiego. Zadebiutował zaś w 1958 roku nasyconym realizmem filmem _ Wyzwanie _, w którym przedstawił sylwetkę bossa neapolitańskiej kamorry, Pasquale Simonettiego.

Już w 1962 roku na festiwalu w Berlinie nagrodzono Rosiego Srebrnym Niedźwiedziem dla najlepszego reżysera za film _ Salvatore Giuliano _ opowiadający o losach sycylijskiego bandyty.

W 1963 roku reżyser otrzymał Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji za dramat _ Ręce nad miastem _, bezlitosną krytykę korupcji i spekulacji we Włoszech. W 1972 roku został nagrodzony Złotą Palmą w Cannes za film _ Sprawa Mattei _. To historia prezesa koncernu energetycznego ENI Enrico Mattei, który zginął w katastrofie lotniczej, która została uznana za zamach, będący rezultatem walki o wpływy na rynku paliwowym.

Dwa lata później, w 1974 roku Rosi nakręcił głośny obraz _ Lucky Luciano _, przedstawiający działalność włoskiej mafii w Nowym Jorku. Przeniósł również na ekran autobiograficzną powieść Primo Leviego _ Chrystus zatrzymał się w Eboli _. Opowiada o zesłaniu przed II wojną światową przez faszystowski reżim Benito Mussoliniego lekarza do małej wioski na południu Włoch.

W 1981 roku nominację do Oscara otrzymał społeczny film Rosiego _ Trzej bracia _, do którego scenariusz napisał Tonino Guerra. W 2012 roku reżyserowi wręczono weneckiego Złotego Lwa za całokształt twórczości. W cztery lata później, na Berlinale w 2008 roku, Rosi został laureatem honorowego Złotego Niedźwiedzia.

Czytaj więcej w Money.pl
Tadeusz Konwicki nie żyje Autor _ Małej Apokalipsy _ i filmowego _ Ostatniego dnia lata _ zmarł w swym warszawskim mieszkaniu. Miał 88 lat.
Joe Cocker nie żyje. Przegrał walkę z rakiem Muzyk miał 70 lat, na koncie prawie 40 płyt i nagrodę Grammy.
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy