Jadwiga Emilewicz poza rządem. Jej współpracownicy trafili do banków

Byli wicepremierzy rozwoju Krzysztof Mazur i Robert Nowicki nie pozostali długo bez pracy. Tuż po rozstaniu z rządowymi stanowiskami znaleźli zatrudnienie odpowiednio w PKO Banku Polski oraz w Banku Gospodarstwa Krajowego - podaje Onet. Mazur i Nowicki byli blisko związani z byłą wicepremier i minister rozwoju Jadwigą Emilewicz.

Byli współpracownicy Jadwigi Emilewicz (na zdjęciu) szybko znaleźli zatrudnienie w państwowych bankach.Byli współpracownicy Jadwigi Emilewicz (na zdjęciu) szybko znaleźli zatrudnienie w państwowych bankach.
Źródło zdjęć: © YouTube.com

Kiedy Jadwiga Emilewicz kierowała Ministerstwem Rozwoju (dziś Rozwoju, Pracy i Technologii), jej zastępcami byli Krzysztof Mazur i Robert Nowicki. We dwóch podążyli za Emilewicz - razem z nią pod koniec września opuścili i resort, i partię Porozumienie.

Mazur już 12 października trafił do PKO Bank Polski - tego samego dnia, w którym premier Mateusz Morawiecki przyjął jego rezygnację z rządowego stanowiska. Onet ustalił, że były wicepremier został doradcą prezesa Zbigniewa Jagiełły. W banku bierze udział "w projektach strategicznych i społecznych".

"Bank od początku był zaangażowany w walkę z pandemią, a przyjście do banku Krzysztofa Mazura zbiegło się również w czasie z prośbą Premiera, by SSP [spółki skarbu państwa - Onet] pomogły w trudnym momencie pandemii zautomatyzować epidemiologiczny system obsługi ludności" - tłumaczy PKO BP.

Orlen chce przejąć wydawcę prasy lokalnej. Szef UOKiK: otoczka polityczna nas nie interesuje

Bank, zapytany o tę nominację przez dziennikarzy Onetu, wyjaśnia dalej, że m.in. decyzja o nominacji Mazura należała do prezesa Jagiełły.

Natomiast Robert Nowicki nowe stanowisko otrzymał jeszcze szybciej, bo już 6 października. Tego dnia premier Morawiecki powołał go do rady nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego.

Sam zainteresowany nie udzielił portalowi komentarza w tej sprawie do momentu publikacji artykułu.

Jadwiga Emilewicz opuściła szeregi Porozumienia pod koniec września. Jej decyzja miała związek z coraz większą różnicą zdań pomiędzy nią a szefem partii Jarosławem Gowinem. To właśnie Gowin przejął po Emilewicz tekę wicepremiera i ministra rozwoju.

Wybrane dla Ciebie