Które branże w Polsce mają najtrudniejszy dostęp do finansowania?
Nawet połowa wniosków kredytowych z małych i średnich firm z sektora usługowego zostaje odrzucona [1]. Mimo że MŚP odpowiadają w Polsce za niemal co drugą złotówkę PKB, dostęp do kapitału dla wielu firm jest bardzo utrudniony. Dane z rynku i z wniosków składanych przez przedsiębiorców pokazują, że problem nie dotyczy tylko słabych firm, a z barierą finansową mierzą się też branże, które z zewnątrz wyglądają na dobrze prosperujące.
Większość małych firm szuka finansowania nie na wielkie inwestycje, a na codzienne funkcjonowanie, takie jak zakup towaru, opłacenie podwykonawców czy przetrwanie okresu między wystawieniem faktury a jej, często opóźnioną zapłatą. Potwierdzają to dane Biura Informacji Kredytowej, zgodnie z którymi wartość kredytów obrotowych w portfelu mikrofirm wyniosła 33 mld zł, czyli niemal dwukrotnie więcej niż warte 17 mld zł kredyty inwestycyjne [2].
Potrzeba finansowania bieżącej działalności jest szczególnie dotkliwa tam, gdzie przychody są niestabilne i nieregularne. W handlu, budownictwie, transporcie czy gastronomii, między wykonaniem usługi a wpływem środków na konto mijają tygodnie, a czasem nawet miesiące, bo 1 na 3 firmy czeka na uregulowanie faktur ponad 60 dni [3]. Jednocześnie to właśnie przedsiębiorcy z tych branż najczęściej spotykają się z odmową wnioskując o kredyt.
- W szczególności branża usługowa wyraźnie dominuje pod względem zapotrzebowania na finansowanie bieżących operacji, co jest bezpośrednią konsekwencją aktualnych uwarunkowań rynkowych. Wysokie ceny energii elektrycznej i gazu mają istotny wpływ na rentowność przedsiębiorstw usługowych [4] - mówi w raporcie BIK dr Mariusz Cholewa, prezes Zarządu BIK.
Nie wszystkie problemy widać z zewnątrz
Wsparcia w utrzymaniu finansowej stabilności szukają często branże, które z zewnątrz wyglądają całkiem dobrze, jednak szczegółowe dane mówią co innego. Doskonałym przykładem może być gastronomia.
- Restauracje mogą być pełne klientów, ale jednocześnie mieć niskie marże i wysokie koszty utrzymania. Podobnie wygląda sytuacja w budownictwie. Firmy z tej branży często są mocno zadłużone i uzależnione od terminowych płatności faktur, a opóźnienia w płatnościach są w tej branży na porządku dziennym. Podobnie jest w transporcie i logistyce, szczególnie wśród małych firm. Wyzwaniem są dla nich wysokie koszty paliwa, duża liczba leasingów i niestabilne stawki, ale główną przyczyną balansowania na finansowej granicy okazują się być długie terminy płatności - mówi Damian Sapielak, COO Novalend. Okazuje się też, że mimo utrudnionego dostępu do finansowania to właśnie przedstawiciele budownictwa (20%) i branży TSL (12,9%) obok firm handlowych (20,1%) najczęściej wracają po kolejne kredyty.
- W sumie cztery największe branże, czyli handel, budownictwo, transport i przetwórstwo przemysłowe, odpowiadają łącznie za ok. 64% klientów powracających - precyzuje Damian Sapielak. Dla przedsiębiorstw ze wspomnianych sektorów dostęp do kapitału jest często elementem bieżącego zarządzania płynnością, a nie rozwiązaniem stosowanym wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych.
Wydawać by się mogło, że są branże, w których problemy w obszarze finansów się nie wydarzają. Dane pokazują jednak, że trudności w pozyskaniu kredytów dotykają też sektorów, których nikt z kłopotami nie kojarzy. Branża IT wciąż jeszcze uznawana jest za synonim sukcesu. Tymczasem odsetek odrzuceń wniosków kredytowych w kategorii informacja i komunikacja, gdzie mieszczą się głównie freelancerzy IT, małe agencje reklamowe, twórcy aplikacji, podcasterzy czy studia kreatywne jest relatywnie wysoki. Podobnie jak specjalistów od finansów i ubezpieczeń [5]. W przypadku obu tych sektorów powody niepowodzenia w staraniu się o finansowanie są zbliżone: nieregularne przychody, brak majątku trwałego i rozminięcie się oczekiwań z realnymi możliwościami.
Bank mówi sprawdzam
W kontekście wnioskowania o zewnętrzne finansowanie osobną kategorię ryzyka stanowią JDG działające poniżej 12 miesięcy oraz spółki młodsze niż 24 miesiące. Dla finansującego krótka historia oznacza mniejszą ilość danych do oceny, dlatego scoring młodych firm często bywa dla banków niewystarczający.
- Stosowane przez instytucje pozabankowe rozwiązania oparte na algorytmach patrzą szerzej i analizują dane w sposób wielowymiarowy. Ocena kredytobiorcy nie ogranicza się tylko do analizy danych historycznych, ponieważ algorytmy biorą pod uwagę również bieżące przepływy finansowe, terminowość rozliczeń i strukturę wpływów. Potrafią też odróżnić chwilowe trudności od trwałych problemów - wyjaśnia Damian Sapielak. Skutek jest taki, że zarówno JDG, jak i MŚP coraz częściej sięgają po kredyty pozabankowe. Według raportu Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, wartość udzielonych przez instytucje niebędące bankami pożyczek wzrosła z 261 mln PLN w I połowie 2024 roku do 487 mln PLN w I połowie 2025 roku, co oznacza dynamikę na poziomie 86,6% rok do roku. Za 96% tej wartości odpowiadają mikrofirmy [6].
Młode firmy w zderzeniu z potrzebą kredytową mierzą się z podwójnym problemem. Nie tylko mają słabszy scoring, ale też popełniają błędy formalne, które dodatkowo obniżają szanse.
- Mniej doświadczeni przedsiębiorcy częściej składają wnioski z niekompletnymi danymi, pomijając część zobowiązań lub wnioskując o kwotę niedopasowaną do rzeczywistych możliwości firmy. Największym błędem, który wynika właśnie z braku doświadczenia, jest jednak zbyt późna reakcja: po wsparcie warto sięgać, gdy sytuacja jest jeszcze stabilna, a nie wtedy, gdy płynność już się sypie - mówi Damian Sapielak, COO NovaLend.
Wniosek, który zwiększa szansę
Nie ma prostych trików, które z dnia na dzień poprawiają scoring firmy. Jak zapewniają eksperci, są jednak działania, które realnie pomagają w ocenie wniosku.
- Uporządkowanie danych, spłata zaległości, aktualizacja wpisów w bazach BIK, ograniczenie liczby równoległych wniosków oraz dopasowanie kwoty finansowania do faktycznych potrzeb i możliwości firmy. Wszystko to pokaże finansującemu pełny, spójny i wiarygodny obraz działalności firmy i ma wpływ na końcową decyzję - wskazuje Damian Sapielak.
Wracając do postawionego w tytule pytania: Które branże w Polsce mają najtrudniejszy dostęp do finansowania? Odpowiedź nie może być jednoznaczna. Dane pozwalają wprawdzie wskazać branże, w których odmowa pada najczęściej, jednak prawdziwy wspólny mianownik trudności z uzyskaniem kredytu rzadko leży w sektorze. Znacznie częściej, niezależnie od branży, bariery dotykają młodych firm z krótką historią finansową i wnioskiem złożonym w ostatniej chwili. Branża bywa czynnikiem ryzyka, ale ostatecznie decyduje kondycja przedsiębiorstwa i moment, w którym sięga po zewnętrzne wsparcie finansowe.
[1] Na podstawie danych NovaLend.
[5] Na podstawie danych NovaLend.
[6] Pozabankowe finansowanie przedsiębiorstw. Raport z badania ankietowego, ZPF, Gdańsk 2026 https://zpf.pl/pozabankowe-finansowanie-przedsiebiorstw/