Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
kredyty
13.07.2020 15:55

Raty kredytów niższe nawet do 2028 roku. Ale nie dotyczy to wszystkich

Przez kilka najbliższych lat raty kredytów zaciągniętych przed wybuchem epidemii koronawirusa powinny być niższe. Na to wskazują nie tylko prognozy ekonomistów, ale i decyzje podejmowane przez inwestorów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News, HRE Investments)
W portfelu statystycznego kredytobiorcy przez długi czas będzie zostawać więcej pieniędzy.

Aby przeciwdziałać negatywnym konsekwencjom koronawirusa w gospodarce, Rada Polityki Pieniężnej (RPP) w ostatnim czasie zdecydowała się na obniżenie stóp procentowych do rekordowo niskich poziomów. Główna stawka jest na poziomie zaledwie 0,1 proc.

Dla spłacających kredyty, które były zaciągnięte po stawkach sprzed epidemii, oznacza to wyraźnie niższe raty. Wielu zadaje sobie jednak pytanie - jak długo to potrwa? Na rekordowym, niemal zerowym poziomie, mogą utrzymać się 2-3 lata. Tak wynika z notowań kontraktów terminowych, które zawierają na rynku finansowym inwestorzy.

- Dzisiejsze kontrakty terminowe roztaczają przed kredytobiorcami bardzo optymistyczny scenariusz, w którym dopiero mniej więcej w 2028 roku oprocentowanie kredytów mieszkaniowych wróci do poziomu sprzed epidemii, czyli z początku bieżącego roku - wskazuje Bartosz Turek, analityk HRE Investments.

Wakacje 2020. Jak nie dać się naciągnąć na nieuczciwy nocleg

Ekspert, powołując się na dane NBP, zauważa, że na przykład w styczniu 2020 roku statystyczna hipoteka była oprocentowana na 3,7 proc. w skali roku. To znaczy, że pożyczając pieniądze na zakup mieszkania, trzeba było oddawać do banku po 460 złotych miesięcznie w przeliczeniu na każde pożyczone 100 tysięcy złotych na 30 lat.

Teraz, gdy przeciętne oprocentowanie spadło poniżej 3 proc., taki kredyt to wydatek rzędu 410-420 złotych miesięcznie w przeliczeniu na każde pożyczone 100 tysięcy.

(HRE Investments)
(Fot: HRE Investments)

Szybkiego powrotu głównej stopy procentowej do poziomu sprzed koronawirusa (1,5 proc.) nie spodziewają się też eksperci ankietowani przez NBP. Z opublikowanych w poniedziałek wyników ankiety makroekonomicznej wynika, że nawet w 2022 roku główna stawka znajdzie się zapewne w przedziale między 0,1 a 0,96 proc.

Bartosz Turek podkreśla jednak, że stosunkowo niskie średnie oprocentowanie zaprezentowane na wykresie dotyczy wszystkich udzielonych dotychczas kredytów mieszkaniowych.

- Jest to o tyle ważne, że przez lata banki udzielały kredytów, stosując znacznie niższe marże niż dziś. Przecięty kredyt z grona tych spłacanych jest więc wyraźnie tańszy niż ten dług, którego banki skłonne byłyby udzielić dziś. Teraz przeciętna marża jest o około 0,5-1 pkt. proc. wyższa - wskazuje Turek.

Tak więc ten, kto zaciągnął kredyt lub zrobi to w najbliższym czasie przy obecnych stawkach, na niższe raty już raczej nie może liczyć. Eksperci nie biorą pod uwagę scenariusza ujemnych stóp procentowych. Co więcej, będzie musiał płacić więcej przy każdej podwyżce stóp procentowych ustalanych przez RPP.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: kredyty, stopy procentowe, oprocentowanie, mieszkania, HRE Investments, gospodarka, wiadomości, nieruchomości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-07-2020

Programista15kJak to mówią bogatemu i byk się ocieli :D Rzutem na taśmę w styczniu wziąłem.

13-07-2020

JozefTrzymam Money za słowo. Chociaż boję się że za 2 tygodnie zobaczę artykuł pt. Kredyty w górę przez następne 5 lat

13-07-2020

RtyMyślenie życzeniowe stopy będą podnoszone w 2022 roku i to będzie szok dla wielu osób zadłużonych ,a dla dużej części bankrctwo

Rozwiń komentarze (8)