Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|
aktualizacja

Wakacje kredytowe wystartowały. Oto co Polacy zrobią z zaoszczędzonymi pieniędzmi

126
Podziel się:

Od piątku można już składać wnioski o wakacje kredytowe. Według wstępnych danych tylko w pierwszy dzień obowiązywania nowej ustawy zdecydowało się na to kilkanaście procent uprawnionych. A na jakiej liczbie się skończy? Niewykluczone, że skuszą się na to aż dwie trzecie osób z kredytami mieszkaniowymi. Większość ma ten sam pomysł na to, co zrobić z zaoszczędzonymi pieniędzmi - wynika z badania przeprowadzonego dla Biura Informacji Kredytowej.

Wakacje kredytowe wystartowały. Oto co Polacy zrobią z zaoszczędzonymi pieniędzmi
Wakacje kredytowe wystartowały. Oto co zrobią Polacy z zaoszczędzonymi pieniędzmi (Adobe Stock, serQ)

Wakacje kredytowe dają możliwość zawieszenia spłaty raty kredytu hipotecznego przez maksymalnie 8 miesięcy w tym i przyszłym roku. Wniosek można złożyć osobiście, pocztą lub przez internet. Spłatę kredytu można zawiesić na dwa miesiące w trzecim i na dwa miesiące w czwartym kwartale 2022 roku oraz po jednym miesiącu w każdym kwartale 2023 roku. Dotyczy to osób, które zaciągnęły kredyt w złotych na własny cel mieszkaniowy.

Z danych BIK wynika, że prawo do skorzystania z tej pomocy ma około 3,5 mln osób (liczba ta sporo różni się od tej, którą podaje Związek Banku Polskich - 2,1 mln). Badanie przeprowadzone przez firmę Quality Watch w lipcu na zlecenie biura wykazało, że 35 proc. uprawnionych chce skorzystać z wakacji kredytowych tylko w sytuacji problemów ze spłatą rat. 32 proc. badanych chce z nich natomiast skorzystać niezależnie od tego, czy będą mieli problemy ze spłatą. W sumie więc około dwie trzecie uprawnionych mogą sięgnąć po wakacje kredytowe.

Wakacje kredytowe. Na co Polacy przeznaczą pieniądze

Pomysły na to, co zrobić z zaoszczędzonymi w ten sposób pieniędzmi, są różne. 38 proc. osób chce je przeznaczyć na nadpłatę rat w kolejnych miesiącach. - Już od początku roku obserwujemy wzrost wartości nadpłaconych kredytów mieszkaniowych. Jeszcze w czerwcu 2021 r. kredytobiorcy dokonali nadpłat kredytów hipotecznych w kwocie 600 mln zł, podczas gdy w czerwcu tego roku kwota ta była trzykrotnie wyższa i wynosiła 2,6 mld zł - komentuje Waldemar Rogowski, główny analityk BIK, cytowany w informacji prasowej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Wakacje kredytowe. "To musi być przemyślana decyzja"

- Oczekuję dużego dalszego zwiększenia nadpłat w kolejnych miesiącach. Z perspektywy kredytobiorców wydaje się to racjonalne, gdyż w ten sposób obniża się koszt obsługi kredytu i spada kwota kapitału pozostającego do spłaty – dodaje.

26 proc. ankietowanych planuje z kolei przeznaczyć pieniądze na bieżące opłaty rachunków z tytułu prądu czy gazu, a 25 proc. - na sfinansowanie bieżących wydatków na życie, takich jak zakupy żywności czy odzież. Z kolei 16 proc. kredytobiorców deklaruje, że chce dzięki tym środkom spłacić inne zobowiązania w bankach.

- Wykorzystanie pieniędzy z odroczonych rat kredytowych może w konsekwencji powodować spadek zainteresowania zaciąganiem nowych kredytów gotówkowych, zwłaszcza na niskie kwoty, do 5 tys. zł. Ich dynamika w pierwszej połowie 2022 r. w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem, była najwyższa ze wszystkich przedziałów kwotowych i wynosiła 15,7 proc. - komentuje Waldemar Rogowski.

- Podobna zależność może wystąpić w przypadku spłaty pożyczek ze środków z "wakacji". Ponieważ kredytobiorcy mieszkaniowi także posiadają pożyczki z firm pozabankowych, to z pomocą odroczonej raty na spłatę hipoteki mogą ją przeznaczyć na spłatę pożyczek – dodaje.

Pierwszy dzień obowiązywania wakacji kredytowych pokazał, że zainteresowanie tym rozwiązaniem jest duże. - Do piątkowych godzin wieczornych wnioski o wakacje kredytowe skutecznie złożyło 250-260 tys. klientów banków - mówił w rozmowie z TVN24 Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Jak dodał, ponad 95 proc. z nich zostało złożonych drogą elektroniczną.

Z kolei przedstawiciele banku PKO BP podali w piątek wieczorem, że wnioski o wakacje kredytowe - w oddziałach i drogą elektroniczną - złożyło 12 proc. uprawnionych klientów. "Liczba ta stale rośnie ze względu na bardzo duże zainteresowanie wakacjami kredytowymi" - dodał bank. Z kolei Bank Pekao SA przekazał w piątek wieczorem, że "do tej pory o zawieszenie spłat zawnioskowało kilkanaście procent potencjalnie uprawionych klientów". Natomiast Alior Bank przekazał w piątek po południu, że wpłynęło do niego już ponad 16 tys. wniosków o skorzystanie z wakacji kredytowych.

Zyska część, stracą wszyscy?

Choć wprowadzone przez rząd przepisy ucieszą kredytobiorców, to przed ich skutkami dla wszystkich klientów banków ostrzegał Krzysztof Pietraszkiewicz po tym, jak ustawa została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę.

- To będzie duże wyzwanie zarówno dla klientów, jak i dla banków. Pewne ulgi, pewne preferencje w postaci powszechnych wakacji kredytowych dla kredytobiorców kredytów hipotecznych w walucie polskiej będą musiały być współfinansowane czy sfinansowane przez innych klientów banków - mówił Pietraszkiewicz.

- Ta ustawa promuje kredytobiorców najbardziej zamożnych kosztem deponentów, bo to oni niestety otrzymają nieco mniejsze oprocentowanie swoich i tak nisko oprocentowanych depozytów, jak i kosztem innych kredytobiorców, którzy będą musieli część tego ciężaru dźwigać. A także kosztem tych, którzy są współwłaścicielami polskich banków, a to około 950 tys. udziałowców banków spółdzielczych i kilka milionów polskich emerytów i polskich uczestników funduszy inwestycyjnych - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(126)
Rokefeler
2 miesiące temu
Nie wierzę
Niczek
2 miesiące temu
Zaoszczędzonymi ? No ciekawe.... Przecież to wszystko będzie trzeba potem oddać z procentem. Odsetki lecą a jeśli nie to potem gdy jeszcze podniosą oprocentowanie będą leciały wyższe i te parę miesięcy dłużej. Szkoda ludzi...
:(((
2 miesiące temu
Za podnoszenie stóp procentowych żeby dusić inflację płacą obecni kredytobiorcy, nie wszyscy...
ITA
2 miesiące temu
Rachunek jest bardzo prosty. Przeznaczając pieniądze, które byłyby wydane na ratę, na nadpłatę tego samego kredytu, zyskuję dużo. Przykładowo: spłacam 1600 zł. Większość to odsetki dla banku. Zawieszam spłatę. Odkładam przez te dwa miesiące 3400. Nadpłacam kredyt i spłacam w ten sposób ponad rok tego zobowiązania, bo w ten sposób spłacany jest głównie kapitał. Jeśli ktoś nie ma problemu ze spłatą rat, to idealne rozwiązanie.
ZRÓBCIE
2 miesiące temu
POLAKOM PREZENT I ODDAJCIE SIĘ W NASZE RĘCE..... KABARET NEO-NÓWKA , POWIEDZIAŁ TO CO MYŚLĄ WSZYSCY ....
...
Następna strona