Najstarszy czynny antykwariat w Polsce zamknął drzwi po 91 latach działalności

Najstarszy antykwariat w Polsce, mieszczący się przy ul. Św. Jana w Krakowie, po 91 latach działalności został zamknięty - podaje "Gazeta Wyborcza". "Kamiński" działał w centrum miasta od 1934 r.

Zdj. ilustracyjneZdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock | Elżbieta Kaps
Piotr Bera

Jak podaje "GW" wyniesiono ostatnie książki i zamknięto drzwi. Nie wiadomo, co pojawi się w miejscu antykwariatu, ale mieszkańcy obawiają się, że będzie to bar.

Według mediów, właściciel antykwariatu, Grzegorz Małachowski, zwrócił się do urzędu miasta o pomoc pod koniec zeszłego roku. Obawiał się, że nie będzie w stanie kontynuować prowadzenia antykwariatu w starej lokalizacji – kamienica znajdowała się bowiem w rękach prywatnych. Przez kilka miesięcy władze oferowały przedsiębiorcy różne miejskie lokale, jednak żaden nie spełnił jego oczekiwań oraz wymogów związanych ze specyfiką tego rodzaju działalności.

Przewrócił stare dęby koparkami. W gminie wrze. Burmistrz zabrał głos

Jak informują urzędnicy, miasto dostrzegło jednak szansę na utrzymanie tradycji antykwariatu. Zwolnił się lokal w pobliżu dawnej siedziby, który wcześniej był używany przez punkt InfoKraków. Zarząd Budynków Komunalnych zapowiedział specjalną aukcję dedykowaną wyłącznie dla podmiotu, który będzie prowadził działalność antykwaryczną. Możliwe będzie nawet uzyskanie preferencyjnego czynszu.

Koniec z kultowymi punktami

Zmiany na rynku najmu lokali użytkowych sprawiły jednak, że z mapy Krakowa zaczęły znikać nie tylko antykwariaty, lecz także inne kultowe punkty. W mieście zamknięto m.in. stuletni warzywniak przy ul. Rajskiej oraz sklepik "Dominikański" z ul. Stolarskiej. Nie przetrwał także sklep zoologiczny przy ul. Warneńczyka, działający od ponad 40 lat. Niemal całkowicie zniknęły również miejsca, które wielu mieszkańców uważało za nieodłączny element codzienności.

Według Izabeli Chyłek, radnej Dzielnicy I Stare Miasto i lokalnej aktywistki, wiele biznesów prowadzonych od pokoleń podupadło z powodu rosnących czynszów, inflacji czy skutków pandemii. Ochrona takich miejsc wymaga ich wsparcia nie tylko na etapie przeprowadzki, ale również w kwestiach formalnych oraz finansowych. Jednym z przykładów udanej adaptacji jest Cukiernia Pod Arkadami, która z powodzeniem przejęła i rozwinęła działalność w nowym lokalu na Kazimierzu.

Miasto podejmuje działania promujące lokalne przedsiębiorstwa dzięki programom takim jak Krakowski Szlak Rzemiosła "MISTRZOWIE" czy specjalne ulgi dla wybranych branż, określonych w Programie Wspierania Branż Chronionych i Zanikających.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Wybrane dla Ciebie