Polski gigant odczuwa skutki wyjścia z Rosji. Podjął ważną decyzję

Producenci z Bangladeszu czekają na 40 milionów dolarów zapłaty za towary, których nie przelewa rosyjska firma FES Retail. Firma ta w 2022 roku kupiła od polskiego giganta LPP jego rosyjską odnogę. Kontrahenci z Bangladeszu twierdzą, że LPP gwarantowało ich umowy z FES Retail, LPP natomiast odcina się całkowicie od Rosjan. W wyniku sporu Polacy ograniczyli czasowo skalę zakupów w Bangladeszu.

Siedziba LPP w GdańskuSiedziba LPP w Gdańsku
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Robson90
Tomasz Sąsiada

O sprawie pisze w środę serwis xyz.pl. Jak tłumaczy, indyjski "Business Standard" podał, że doszło do sporu z bangladeskimi eksporterami ubrań i firmami pośredniczącymi dotyczącego "zapłaty za towary o wartości 40 mln dolarów, które pozostały nieuregulowane przez rosyjskiego odbiorcę FES Retail".

FES Retail to rosyjska spółka, której w 2022 roku - po decyzji Władimira Putina o rozpoczęciu inwazji na Ukrainę - LPP sprzedał swój biznes w Rosji. Według kontrahentów z Bangladeszu, na których powołuje się "Business Standard", LPP miało gwarantować umowy z FES Retail, a "lokalne stowarzyszenie producentów zamierza podnieść kwestię domniemanego niewywiązywania się przez LPP ze zobowiązań także na forum Unii Europejskiej, w organizacjach zrzeszających nabywców oraz wobec innych zainteresowanych stron".


WIDEO
Firma warta 600 mln zł, ona nie ma smartfona. I to działa


Według "Business Standard" LPP wstrzymało składanie nowych zamówień w Bangladeszu do czasu, aż firmy, które nie dostały zapłaty od FES Retail, wycofają roszczenia wobec polskiej firmy.

LPP zabiera głos

W oświadczeniu wysłanym serwisowi xyz.pl LPP tłumaczy, że "przekazy te (o rzekomym gwarantowaniu umów z FES Retail - przyp. red.) rozpowszechniane są przez wąską grupę producentów, reprezentujących własne interesy". "Nie odzwierciedlają one stanowiska większości naszych partnerów biznesowych, którzy w ostatnich dniach wielokrotnie wyrażali wsparcie dla LPP oraz podkreślali nasze wieloletnie zaangażowanie i wiarygodność jako partnera handlowego" - podkreśla polski gigant.

I dodaje, że FES prowadzi działalność na własny rachunek i ponosi pełną odpowiedzialność za swoje zobowiązania. Zwraca też uwagę, że żadna firma z Bangladeszu nie skierowała wobec LPP "formalnych roszczeń o zapłatę, ani na drodze sądowej, ani arbitrażowej". Spółka zaznacza również, że sama ma problem z nieuregulowanymi płatnościami w związku z transakcją zakupu rosyjskiej spółki oraz towarów, przez co dokonała odpisu aktualizującego o łącznej wartości 1,1 mld zł.

Gigant potwierdza, że podjął decyzję o "czasowym ograniczeniu części operacji zakupowych LPP" w Bangladeszu "w trosce o bezpieczeństwo pracowników oraz ochronę interesów spółki, jej klientów i akcjonariuszy". Firma podkreśla też, że jest zaangażowana w "wyjaśnienie okoliczności sprawy".

Źródło: xyz.pl

Wybrane dla Ciebie