Wszystkie oczy na Ormuz i Trumpa. Tusk: poczekajmy 48 godzin

Rząd jest gotowy do reakcji na wzrost cen paliw w związku z kolejnym zwrotem akcji na Bliskim Wschodzie - zapewnił premier Donald Tusk. Na konferencji w środę przyznał, że z decyzjami należy poczekać 48 godzin, gdyż prezydent USA Donald Trump nie wykluczył po rozmowach z Iranem odblokowania cieśniny Ormuz.

Tusk: poczekajmy 48 godzin na skutek rozmów Trumpa z IrańczykamiTusk: poczekajmy 48 godzin na skutek rozmów Trumpa z Irańczykami
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, EPA, PAP | Allison Robbert , POOL Radek Pietruszka, rozentuzjazmowany
Bartłomiej Chudy

Premier Donald Tusk był pytany na konferencji prasowej o możliwą interwencję na krajowym rynku paliw, w tym powrót do pakietu CPN. Szef rządu powiedział, że Donald Trump sygnalizuje postęp w rozmowach z Iranem, a cieśnina Ormuz może zostać odblokowana. Dodał też, że ceny paliw na świecie "minimalnie, ale spadają" trzeci dzień z rzędu.

Mam dzisiaj spotkanie z ministrem finansów, będę rozmawiał o tych możliwościach (powrocie pakietu CPN) przynajmniej częściowego zastosowania, może nie w pełni CPN, ale decyzji, która przynajmniej trochę ulżyłaby polskim kierowcom. Potrzebujemy 48 godzin, tyle zapowiedział prezydent Trump, mówiąc że rozmowy z Iranem idą dobrze i niewykluczone że Cieśnina Ormuz będzie odblokowana. Poczekajmy te 48 godzin - powiedział Donald Tusk.

Premier przyznał, że wielowymiarowy kryzys energetyczny wymaga stałego monitorowania. Wspomniał, że decyzja ws. cen paliw "ulżyłaby kierowcom, zwłaszcza powracającym z wakacji".


WIDEO
Polski wynalazek pomaga łapać największych przestępców. Korzystają FBI i ONZ


Tusk ocenił, że pod względem cen paliw Polska znajduje się między drugim a siódmym miejscem od dołu w Europie. - Na tle wszystkich naszych partnerów nie jest źle, ale z punktu widzenia polskich kierowców jest fatalnie, bo te ceny są dramatyczne - stwierdził. Z danych e-petrol wynika, że 5 sierpnia średnia cena benzyny "95" wynosi w Polsce 7,55 zł za litr, a oleju napędowego 8,22 zł.

"Nawrocki stanął po stronie koncernów"

Premier odniósł się również do podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przypomniał, że danina obejmowałaby nie tylko Orlen, ale wszystkie koncerny działające na polskim rynku. - Paliwo jest dużo droższe i siłą rzeczy to powoduje, że ci, którzy paliwami handlują mają z reguły wyższe dochody - podkreślił. Dodał, że wpływy miały zasilić budżet państwa, "jeśli te ponadnormatywne zyski by się pojawiły".

Szef rządu skrytykował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który pod koniec lipca nie podpisał ustawy w tej sprawie i odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. - Jak nie będzie miał takich zysków, to ten podatek nie będzie bolesny. Niestety w ogóle nie mamy o czym rozmawiać, bo prezydent Nawrocki stanął po stronie koncernów, (...) nie tylko polskich, po stronie koncernów, nie po stronie kierowców - podkreślił Tusk.

Źródło: KPRM.

Wybrane dla Ciebie