Firma poinformowała we wtorek, że w ramach projektu Nowa Sól trwają prace wiertnicze prowadzone na potrzeby opracowywanego wstępnego studium wykonalności oraz oceny oddziaływania na środowisko, a także wiercenia poszukiwawcze w ramach wszystkich trzech projektów (Nowa Sól, Sulmierzyce i Mozów w zachodniej Polsce).
- Nasz program wierceń ma na celu ograniczenie ryzyka technicznego projektu Nowa Sól, a także wsparcie jego realizacji na etapie wstępnego studium wykonalności oraz w toku procedury oceny oddziaływania na środowisko – wyjaśnił prezes Lumina Metals Jordan Pandoff, cytowany w komunikacie prasowym.
WIDEOFirma warta 600 mln zł, ona nie ma smartfona. I to działa
- Każdy kolejny odwiert pozwala nam lepiej rozpoznać złoże i dostarcza kluczowych danych do celów inżynieryjnych oraz środowiskowych, niezbędnych do optymalnego zaplanowania przyszłej budowy zakładu górniczego. Równolegle z ograniczaniem ryzyka projektu Nowa Sól koncentrujemy się na powiększaniu bazy zasobowej projektów Sulmierzyce i Mozów. Zamierzamy jeszcze w tym roku przekazać informacje o dalszych postępach wierceń oraz wyniki przeprowadzonych analiz - dodał.
W projekcie Nowa Sól spółka zaplanowała wykonanie łącznie około 8200 metrów wierceń w czterech otworach. Obecnie pracują dwa urządzenia wiertnicze. Wiercenia rozpoczęły się w maju, a pierwszy otwór ukończono po osiągnięciu docelowej głębokości 1900 metrów. Firma podała, że choć wyniki analiz laboratoryjnych nie są jeszcze dostępne, "wstępne wyniki pomiarów metodą fluorescencji rentgenowskiej (XRF) odpowiadają charakterystyce mineralizacji występującej na tym obszarze".
Chcą zbudować jedną z największych kopalń miedzi w Europie
Lumina Metals jest notowana na GPW od czerwca 2026 r. W kwietniu ubiegłego roku dostała kategorię C1 dla złoża rud miedzi Nowa Sól i rozpoczęła ubieganie się o koncesję wydobywczą, by zbudować jedną z największych kopalń miedzi w Europie. Spółka informowała, że zamierza złożyć wniosek o koncesję wydobywczą dla tego projektu przed końcem tej dekady, by uzyskać koncesję do 2030 roku.
Oprócz projektu Nowa Sól, firma działa też w dwóch innych miejscach, w ramach projektów Sulmierzyce i Mozów. Projekt Sulmierzyce Północ jest położony około 125 km na wschód od projektu Nowa Sól. Dotychczas w obrębie koncesji poszukiwawczej o powierzchni 169 km kw. spółka wykonała pięć otworów i zweryfikowała wyniki wierceń z siedmiu otworów wykonanych na tym obszarze w przeszłości.
W kwietniu 2026 r. firma opublikowała pierwsze oszacowanie zasobów wnioskowanych, zgodne z kanadyjską normą NI 43-101. Mówi ono o 308 mln tonach rudy o średniej zawartości 2,09 proc. miedzi i 31,85 g/t srebra, co odpowiada 6,4 mln tonom miedzi oraz 315 mln uncji srebra.
"Celem programu wierceń realizowanego w 2026 r. jest zwiększenie bazy udokumentowanych w ostatnim czasie przez spółkę zasobów poprzez wykonanie jednego dodatkowego otworu i przeanalizowanie danych z szeregu otworów wykonanych wcześniej w tym regionie w ramach poszukiwań ropy naftowej i gazu ziemnego" - informuje we wtorkowym komunikacie Lumina Metals.
Trzeci projekt - Mozów - położony jest 35 km na północny zachód od Nowej Soli. Koncesja obejmuje obszar 93 km kw. w obrębie tego samego regionalnego pasa mineralizacji miedziowo-srebrowej.
"Obszar koncesyjny rozpoznano dotychczas za pomocą sześciu otworów wiertniczych, z których dwa wykonała Lumina. We wszystkich otworach stwierdzono mineralizację o zawartości miedzi od 1,10 proc. do 3,86 proc. oraz srebra od 8 do 52 g/t, co potwierdza potencjał zwiększenia bazy zasobowej. W ciągu najbliższego roku spółka planuje wykonanie dodatkowego otworu, aby zwiększyć potencjał zasobowy projektu" - poinformowała we wtorek Lumina Metals.
Zmiany w zarządzie
Firma poinformowała też, że powołała Adriana Karolko na stanowisko wiceprezesa ds. poszukiwań. Karolko zastąpił w tej roli Leo Hathawaya. Nowy członek zarządu jest geologiem z ponad 18-letnim międzynarodowym doświadczeniem w branży poszukiwania złóż metali bazowych, złota, uranu i innych metali na terenie Europy, Afryki i obu Ameryk.
Jeśli plany Luminy się powiodą, będzie to oznaczało, że w Polsce może wyrosnąć konkurencja dla państwowego giganta - spółki KGHM, która plasuje się w pierwszej dziesiątce największych producentów miedzi na świecie i na drugim miejscu pod względem produkcji srebra.
Źródło: PAP