Baranowski przyleciał do Brukseli na spotkanie unijnych ministrów odpowiedzialnych za konkurencyjność. Jak podkreślił, jednym z najważniejszych tematów spotkania będzie dyskusja na temat wsparcia dla unijnego sektora AGD.
Wspólnie z Włochami proponujemy tak zwany non-paper (nieoficjalny dokument roboczy), który pokazuje Komisji Europejskiej, jak wspierać przemysł AGD, który dla Polski jest szczególnie ważny – zaznaczył polski wiceminister.
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5
Dopytywany o tę kwestię przez PAP Baranowski ocenił, że sytuacja unijnego przemysłu AGD jest bardzo poważna. – Widzimy coraz większą, często nierówną konkurencję z państw trzecich, głównie z Chin. To, co postulujemy mocno, to jest z jednej strony program wsparcia dla przemysłu AGD, ale również rozszerzenie kodów CBAM, czyli rozszerzenie tego narzędzia, które Europa ma, aby modyfikować wpływ naszych regulacji klimatycznych na nasz przemysł również o AGD – powiedział.
Podkreślił, że Polska jest dużym producentem AGD. - Włochy są również bardzo ważnym producentem AGD, więc wspólnie stawiamy ten temat na tej Radzie i znowu spodziewam się pozytywnego odzewu -zauważył wiceminister i dodał, że Komisja Europejska będzie miała możliwość zaproponowania rozwiązań. – Potrzebujemy ochrony dla naszego przemysłu AGD – podsumował.
Polska odpowiada za ponad 40 proc. europejskiej produkcji, a w przypadku niektórych urządzeń – pralek, suszarek czy zmywarek – udział Polski sięga nawet 60 proc.
Wojciech Konecki, prezes APPLiA Polska – organizacji zrzeszającej producentów AGD, mówi w rozmowie z dziennikarką RMF FM, że tylko w ubiegłym roku w Polsce zamknięto pięć fabryk AGD. Według niego zagrożone są kolejne zakłady. A problem dotyczy nie tylko samych fabryk. Wokół każdego dużego zakładu działa sieć poddostawców. – Umieramy po cichu – alarmuje.
Konecki zwraca uwagę, że dziś trudno sobie wyobrazić konsekwencje sytuacji, w której z powodu wojny handlowej, kryzysu transportowego albo przerwania łańcuchów dostaw zostałyby zatrzymane dostawy części do europejskich fabryk.
– Wtedy problemem nie byłaby już tylko cena lodówki. Problemem mogłaby być jej dostępność, a więc kwestia bezpieczeństwa, np. żywności – mówi w rozmowie z RMF FM.
Branża wskazuje przede wszystkim na rosnącą konkurencję z Chin, wysokie koszty energii, ceny komponentów oraz koszty związane z unijnymi regulacjami. Problem nie dotyczy tylko Polski. Cała UE traci produkcję AGD. A nie jest to mała branża. Według dokumentu przygotowanego przez Francję, Niemcy, Włochy i Polskę, europejskie AGD zapewnia około miliona miejsc pracy i daje około 80 miliardów euro rocznie europejskiej gospodarce – informuje RMF FM.
Produkty wytwarzane w UE dostaną wsparcie?
CBAM to unijny mechanizm, który nakłada koszt emisji CO2 na import niektórych wysokoemisyjnych produktów spoza UE, takich jak stal, aluminium, cement czy nawozy. Jego celem jest wyrównanie warunków konkurencji między firmami z UE a producentami spoza Unii oraz ograniczenie przenoszenia produkcji do krajów o niższych wymaganiach klimatycznych. Od 2026 r. importerzy objętych mechanizmem towarów muszą rozliczać związane z nimi emisje CO2.
Innym tematem czwartkowego spotkania w Brukseli – jak powiedział Baranowski – będzie tzw. akcelerator przemysłu. Zaznaczył, że Polska wspiera tę regulację.
Akt w sprawie przyspieszenia rozwoju przemysłu (ang. Industrial Accelerator Act) to projekt rozporządzenia Komisji Europejskiej mający wzmocnić konkurencyjność i zdolności produkcyjne przemysłu w UE oraz przyspieszyć jego dekarbonizację. Regulacja przewiduje m.in. preferowanie produktów wytwarzanych w UE i produktów niskoemisyjnych w zamówieniach publicznych oraz uproszczenie i przyspieszenie procedur wydawania pozwoleń dla inwestycji przemysłowych. Celem Komisji jest zwiększenie udziału przemysłu w unijnej gospodarce.
Wiceminister dodał, że wśród tematów obrad ma pojawić się także unijny system handlu emisjami, tzw. ETS. – Jesteśmy oczywiście za przedłużeniem okresu wolnych uprawnień i takim zracjonalizowaniem tego systemu, ponieważ ceny energii są jednym z najważniejszych problemów dla konkurencyjności Europy – powiedział Baranowski. Przyznał, że w tej sprawie nie należy się jednak spodziewać decyzji, a dyskusji.