USA grożą UE odwetem. Poszło o satelity Starlink

Stany Zjednoczone mogą podjąć działania odwetowe wobec Unii Europejskiej. Powodem są plany ograniczenia dostępu do widma radiowego dla zagranicznych firm. Nowe przepisy uderzyłyby w sieć Starlink. Amerykański dyplomata ostrzega przed katastrofalnymi skutkami. - Europejskie firmy nie staną się bardziej konkurencyjne tylko dlatego, że ograniczy się konkurencyjność firm amerykańskich – ocenił Puzder.

Stany Zjednoczone o Starlinkach i UEStany Zjednoczone o Starlinkach i UE
Źródło zdjęć: © East News | Associated Press, East News, Jeff Dean, ZipZapic.com
Robert Kędzierski

Waszyngton nie wyklucza stanowczej reakcji wobec Brukseli. Sprawa dotyczy planowanych przez Unię Europejską regulacji telekomunikacyjnych. Informacje na ten temat przekazał w niedzielę brytyjski dziennik "Financial Times".

Głównym punktem sporu jest zaprezentowany w styczniu tego roku projekt. Nosi on nazwę Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act). Komisja Europejska chce w nim uregulować kwestie techniczne. Planuje zarezerwować część widma radiowego wyłącznie dla podmiotów europejskich. Chodzi dokładnie o te częstotliwości, które pozwalają na bezpośrednie łączenie smartfonów z satelitami.

Wprowadzenie tych przepisów w życie przyniesie konkretne skutki rynkowe. Będzie to oznaczać ograniczenie dostępnych fal radiowych dla firm z zagranicy. Zmiany dotkną przede wszystkim przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych oraz z Chin. Przepisy uderzą bezpośrednio w firmę SpaceX. Należy ona do Elona Muska i jest operatorem globalnej sieci satelitarnej Starlink.

Ostre słowa amerykańskiego dyplomaty

Głos w tej sprawie zabrał Andrew Puzder. Pełni on funkcję amerykańskiego ambasadora przy Unii Europejskiej. W rozmowie z dziennikarzami "Financial Times" nie krytykował on unijnych planów. Dyplomata wprost zagroził Brukseli "katastrofalnymi działaniami odwetowymi".

Ambasador skrytykował logikę stojącą za nowymi przepisami. Podkreślił, że europejskie firmy nie zyskają na sile tylko poprzez blokowanie innych podmiotów.

Europejskie firmy nie staną się bardziej konkurencyjne tylko dlatego, że ograniczy się konkurencyjność firm amerykańskich – ocenił Puzder.

Dyplomata odniósł się również do szerszego kontekstu gospodarczego. – Jeśli celem jest osłabienie konkurencyjności USA, to uważam, że nie jest to uzasadniony cel dla tego rodzaju legislacji – powiedział amerykański przedstawiciel.

Według Puzdera, Waszyngton i Bruksela powinny zmienić podejście. Zamiast walczyć z dominacją amerykańskich korporacji, Europa powinna współpracować ze Stanami Zjednoczonymi. Głównym celem tej współpracy powinno być połączenie sił. Pozwoliłoby to na skuteczną rywalizację z Chinami w wyścigu o rozwój sztucznej inteligencji.

Przedstawiciel USA wystosował też bezpośrednie ostrzeżenie do europejskiego biznesu. Stwierdził, że w przypadku przyjęcia proponowanych rozwiązań, europejskie podmioty powinny mieć się na baczności. Zaznaczył, że ewentualny amerykański odwet byłby dla nich niezwykle dotkliwy.

Kwestia łączności w Ukrainie

Do sprawy oficjalnie odniosła się również sama firma SpaceX. Przedsiębiorstwo wydało oświadczenie w tej sprawie. Spółka ostrzega w nim przed negatywnymi konsekwencjami unijnych regulacji. Według firmy, realizacja postulatów Komisji Europejskiej może pogorszyć jakość łączności na terytorium Ukrainy.

Brytyjski dziennik przypomina historyczny kontekst tej sytuacji. Od momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r., system Starlink odgrywa w Ukrainie kluczową rolę. Zapewnia on niezbędną komunikację cyfrową. Korzysta z niej zarówno ukraińskie wojsko, jak i ludność cywilna.

Komisja Europejska ma jednak własne priorytety. Zgodnie z deklaracjami unijnych urzędników, pakiet Digital Networks Act ma konkretne zadanie. Jest to jedna z inicjatyw mających zwiększyć suwerenność technologiczną Unii Europejskiej. Bruksela chce w ten sposób ograniczyć swoją zależność od amerykańskich technologii.

Według przedstawicieli Unii Europejskiej, nowe prawo ma być zachętą do dywersyfikacji. Chodzi o promowanie dostawców z państw członkowskich. Jednocześnie urzędnicy deklarują chęć zachowania otwartości na podmioty spoza Wspólnoty.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie