Jak podaje portal dziennika, do zdarzenia doszło w środę 8 lipca po godz. 5 rano. Mężczyzna podczas wykonywania obowiązków źle się poczuł i poszedł odpocząć. Następnie współpracownicy znaleźli go w ciężkim stanie. Na miejscu ratownicy podjęli reanimację. Robotnik mimo tego zmarł.
- Na miejscu pracowali policjanci, którzy przeprowadzili oględziny i rozmawiali ze świadkami zdarzenia. Okoliczności śmierci będą wyjaśniane pod nadzorem prokuratury. Śledczy sprawdzą m.in. stan zdrowia mężczyzny przed jego zgonem oraz dokładny przebieg zdarzenia - powiedział "Gazecie Krakowskiej" asp. Bartosz Izdebski z KWP w Krakowie.
Czy w dużym biznesie jest się samotnym? Najbogatszy Polak odpowiada
Zmarły był obywatelem Ukrainy. O śmierci poinformowano rodzinę oraz konsulat sąsiada Polski. Według wstępnych ustaleń służb śmierć mężczyzny nie miała związku z wypadkiem na budowie.
Inwestycja, na której doszło do tragedii, to część wielkiego projektu Podłęże-Piekiełko realizowanego w Małopolsce przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe. Umowę o wartości ok. 2 mld zł realizuje konsorcjum firm Budimex i Gulermak.