Wielka inwestycja PKP PLK. Śmierć pracownika i śledztwo na placu robót

Na placu budowy linii kolejowej Podłęże-Piekiełko w Mordarce zmarł 64-letni pracownik. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury, a wstępne ustalenia wskazują, że nie doszło do wypadku przy pracy - informuje "Gazeta Krakowska".

Maszyny TBM, które zbudują najdłuższy tunel kolejowy w PolsceRealizacja projektu Podłęże-Piekiełko, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Budimex | Budimex
Jacek Losik

Jak podaje portal dziennika, do zdarzenia doszło w środę 8 lipca po godz. 5 rano. Mężczyzna podczas wykonywania obowiązków źle się poczuł i poszedł odpocząć. Następnie współpracownicy znaleźli go w ciężkim stanie. Na miejscu ratownicy podjęli reanimację. Robotnik mimo tego zmarł.

- Na miejscu pracowali policjanci, którzy przeprowadzili oględziny i rozmawiali ze świadkami zdarzenia. Okoliczności śmierci będą wyjaśniane pod nadzorem prokuratury. Śledczy sprawdzą m.in. stan zdrowia mężczyzny przed jego zgonem oraz dokładny przebieg zdarzenia - powiedział "Gazecie Krakowskiej" asp. Bartosz Izdebski z KWP w Krakowie.

Czy w dużym biznesie jest się samotnym? Najbogatszy Polak odpowiada

Zmarły był obywatelem Ukrainy. O śmierci poinformowano rodzinę oraz konsulat sąsiada Polski. Według wstępnych ustaleń służb śmierć mężczyzny nie miała związku z wypadkiem na budowie.

Inwestycja, na której doszło do tragedii, to część wielkiego projektu Podłęże-Piekiełko realizowanego w Małopolsce przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe. Umowę o wartości ok. 2 mld zł realizuje konsorcjum firm Budimex i Gulermak.

Wybrane dla Ciebie