Krucha stabilność na rynku surowców energetycznych dobiegła końca. Amerykańska administracja podjęła wczoraj wieczorem decyzję o zawieszeniu sankcji na sprzedaż irańskiej ropy naftowej. Rynek odczytał ten ruch jako pierwszy sygnał eskalacji. Kilka godzin później armia Stanów Zjednoczonych przeprowadziła zmasowany atak. Wojsko ostrzelało ponad 80 celów na terytorium Iranu. Skala tych działań kilkukrotnie przewyższała wcześniejsze incydenty zbrojne.
Sytuację zaognił dodatkowo prezydent Donald Trump. Podczas szczytu NATO w Ankarze amerykański przywódca oficjalnie ogłosił koniec zawieszenia broni. W swojej wypowiedzi nazwał Irańczyków "chorymi ludźmi" i wyraził głęboki sceptycyzm co do możliwości osiągnięcia porozumienia w drodze negocjacji.
Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"
Złoty ofiarą globalnego niepokoju
Powrót napięć na Bliskim Wschodzie ma bezpośrednie przełożenie na gospodarkę. Przez ostatnie dwa tygodnie ceny ropy naftowej Brent utrzymywały się w okolicach 72 dolarów za baryłkę. Taka sytuacja łagodziła obawy o wzrost inflacji i pozwalała inwestorom skupić uwagę na polityce banków centralnych. Teraz te nastroje uległy drastycznej zmianie.
Michał Jóźwiak, analityk rynków finansowych w XTB, zauważa, że inwestorzy masowo odwracają się od ryzyka. Taka tendencja uderza w waluty rynków wschodzących. W efekcie polski złoty w tym tygodniu wyraźnie traci na wartości.
Polska waluta pozostaje zależna przede wszystkim od czynników zewnętrznych – podkreśla ekspert XTB.
Analityk dodaje, że dla notowań złotego znacznie większym zagrożeniem jest spadek kursu pary euro-dolar oraz ogólny wzrost awersji do ryzyka na świecie niż ewentualne słabsze dane z krajowej gospodarki.
Stopy procentowe a geopolityka
Zawirowania na arenie międzynarodowej zbiegają się w czasie z posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej. W czwartek odbędzie się konferencja prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Rynek z ogromną uwagą czeka na jego słowa.
W ostatnich dniach inwestorzy zaczęli nieśmiało wyceniać możliwe obniżki stóp procentowych w Polsce pod koniec roku. Sprzyjały temu krajowe dane makroekonomiczne. Statystyki pokazały największy od 2016 r. spadek cen w ujęciu miesięcznym. Dodatkowo odnotowano niższy od oczekiwań wzrost płac oraz spadek konsumpcji.
Co dalej z polityką pieniężną?
Eksperci XTB oceniają, że w obliczu nowych ataków na Bliskim Wschodzie Rada Polityki Pieniężnej zachowa dużą ostrożność. W warunkach stabilnej sytuacji geopolitycznej obniżki stóp w czwartym kwartale byłyby realnym scenariuszem, jednak obecny kryzys zmienia tę perspektywę.
Michał Jóźwiak przewiduje, że prezes NBP wykorzysta czwartkową konferencję do ostudzenia oczekiwań. Szef banku centralnego prawdopodobnie wskaże na czynniki zewnętrzne, które uniemożliwiają jasne określenie przyszłych kroków w polityce pieniężnej. Jednocześnie analityk zaznacza, że retoryka Adama Glapińskiego raczej nie zasugeruje powrotu do podwyżek stóp procentowych.
Inwestorzy muszą jednak pamiętać o specyfice działań amerykańskiego prezydenta. Donald Trump wielokrotnie w przeszłości szybko wycofywał się ze swoich postanowień, co może ostatecznie ograniczyć rynkową panikę. Taka nieprzewidywalność daje nadzieję na zahamowanie drastycznych wzrostów cen ropy i spadków na światowych giełdach.