W Rosji obserwuje się szybki wzrost zamówień na konie na terenach wiejskich - twierdzi Mash. To efekt obecnej sytuacji z paliwem, a konkretnie jego niedoboru i reglamentacji, które powodują regularne ataki ukraińskich dronów na rosyjską infrastrukturę naftową.
Jak podano, tempo sprzedaży u hodowców wzrosło znacząco. O ile wcześniej jedno zwierzę czekało na nowego właściciela kilka miesięcy, tak teraz sprzedawanych jest siedem-osiem koni w kilka tygodni.
Kanał opisuje, że zakup konia bywa traktowany jako alternatywa dla samochodu z napędem na cztery koła.
Jedna przerwa to nie porażka. Ekspert radzi inwestorom
"Mieszkańcy wsi coraz częściej kupują czworonogi zamiast samochodów terenowych, bo tak wychodzi taniej dojeżdżać po bezdrożach, jeździć do lasu, na sianokosy i zajmować się gospodarstwem" - napisano na kanale Mash, który powołuje się na relacje świadków.
Ile kosztuje koń i jego utrzymanie
Mash podaje, że ceny koni zależą m.in. od wieku, rasy i poziomu przygotowania. Obecnie mają się mieścić w przedziale 100-200 tys. rubli, czyli ok. 4950-9895 zł. W materiale wskazano, że koszty utrzymania obejmują m.in. oczyszczanie kopyt, wymianę podków, zakup siana, pasz i dodatków.
W ostatnim miesiącu sytuacja z paliwem w Rosji uległa gwałtownemu pogorszeniu. W efekcie ukraińskich ataków, na polecenie dyktatora Władimira Putina, przyjęto działania mające stabilizować rynek paliw, w tym import paliwa oraz wsparcie dla firm naftowych.