Notowania

emerytury
21.01.2020 14:14

Emerytura zależna od liczby dzieci? Konsternacja wśród ekspertów

Emerytura zależna od liczby dzieci? Takie rozwiązanie chodzi po głowie członkom obozu władzy. W efekcie bezdzietni musieliby pogodzić się z niższymi świadczeniami niż rodzice. - To mało sensowne - komentują eksperci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
O nowym pomyśle na emerytury powiedziała pełnomocnik rządu ds. demografii (Fot: Piotr Placzkowski/REPORTER)

O co chodzi? O wywiad, którego Barbara Socha, pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej, udzieliła wtorkowemu "Dziennikowi Gazecie Prawnej".

Powołana w grudniu na stanowisko Socha kreśli w nim czarny scenariusz dla polskiej demografii i - jednocześnie - systemu emerytalnego.

Szacuje ona, że jeżeli w Polsce się nic nie zmieni, to do końca stulecia zostanie nas 21 mln. A to i tak wariant optymistyczny - pesymistyczny zakłada, że Polska za 80 lat będzie liczyła zaledwie 17 mln mieszkańców.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Jak sobie z tym radzić? Zdaniem pełnomocnik rządu - można powiązać system emerytalny z dzietnością.

- Myślę, że to nie jest fikcja. Być może sytuacja do tego nas zmusi - tak Socha odpowiedziała na zaproponowaną przez dziennikarzy koncepcję, by na emeryturę seniora pracowały tylko jego dzieci.

W efekcie - im więcej dzieci, tym większa szansa na emeryturę.

Takie rozwiązanie z pewnością może zaskakiwać. O opinię zapytaliśmy ekspertów, którzy patrzą na nie z dużą rezerwą.

Czeski przykład

Dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, jako przykład podaje Czechy. W kraju naszych południowych sąsiadów rzeczywiście system emerytalny jest pośrednio powiązany z dzietnością.

- Wiek emerytalny kobiet zależy od liczby dzieci. Dla bezdzietnych wynosi 63,5 roku, a dla matek pięciorga dzieci zmniejsza się już do 59 lat - mówi money.pl prezes Intytutu Emerytalnego.

Jak dodaje, nie jest to jednak bodziec o charakterze demograficznym. - To raczej element polityki socjalnej, który ma odciążyć kobietę w podeszłym wieku. Jest to działanie reaktywne - mówi.

Kolek zwraca również uwagę, że w żaden sposób liczba dzieci nie wpływa na wysokość emerytury. A mniej więcej takie rozwiązanie zasugerowała pełnomocniczka rządu ds. polityki demograficznej.

Barbara Socha (w środku) została wybrana na Pełnomocnika Rządu ds. Polityki Demograficznej.
Barbara Socha wybrana na pełnomocnika rządu ds. polityki demograficznej

- Taki pomysł nie jest nowy i pojawiał się już w przestrzeni publicznej - zauważa. - Nikt jeszcze chyba nie policzył dokładnie, czy taki system mógłby się zbilansować - podkreśla.

Ekspert zwraca również uwagę, że wprowadzenie takiego mechanizmu stanowiłoby "wyzwanie intelektualne". - Jaka wysokość takich składek? Czy dzieci płaciłyby w całości tylko na rodziców? Co z tymi, którzy dzieci nie mają? Albo co z dziećmi, gdy rodziców już nie ma? Nie będą płacić składek w ogóle? - pyta dr Antoni Kolek.

I dodaje, że z teoretycznego punktu widzenia taki pomysł mógłby być bodźcem demograficznym. - Byłaby to motywacja, by mieć więcej dzieci, by lepiej je wykształcić i by na starość mogły nas one utrzymać. Ale to tylko teoria - mówi prezes Instytutu Emerytalnego.

Droga ku emeryturze obywatelskiej?

Prof. Witold Orłowski również nie wierzy w powodzenie takiego systemu. - Myślę, że jest to "wrzutka", która nie doczeka się realizacji - mówi money.pl.

Ekonomista zwraca bowiem uwagę, że taki system rodziłby szereg problemów. - Z czego te emerytury miałyby zostać wypłacane? A może trzeba by było zabrać wypracowane składki bezdzietnym? To byłoby niezgodne z konstytucją - twierdzi prof. Orłowski.

Barbara Socha wskazuje, że rocznie ubywa od 200 tys. do nawet 300 tys. Polaków.
Demografia Polski. Pełnomocnik rządu bije na alarm: do końca stulecia będzie nas 17 mln

Jak dodaje, na poziomie teoretycznym "można o tym dyskutować", ale pod warunkiem, że znajdzie się bezpieczne i rozsądne rozwiązanie.

- Zauważmy, że przecież w najtrudniejszej sytuacji na starość są ci, którzy są samotni i nie mają rodziny. Przy takim pomyśle straciliby jeszcze to, co mają - twierdzi.

Zdaniem prof. Orłowskiego w najbliższych latach nieuniknionym może się jednak okazać inna reforma systemu emerytalnego.

- Być może po prostu zmierzamy w kierunku emerytury obywatelskiej. Wtedy takie rozważania stracą rację bytu. Choć potencjalny konflikt z konstytucją wciąż pozostaje i prawnie będzie to trudne do przeprowadzenia - puentuje ekonomista.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-01-2020

DRSA co z ludżmi, którzy z przyczyn niezawinionych nie mieli dzieci, czy za to należy ich karać gorszą emeryturą? przepraszam, ale co za człowiek to … Czytaj całość

22-01-2020

Bezdzietny przedsiębiorcaOd jutra zwalniam wszystkich dzieciatych, którzy wiecznie spóźniają się do pracy, dziennie chcieliby wcześniej wychodzić i najczęściej wyskakują z L4 … Czytaj całość

22-01-2020

BronPomysł niegłupi. Skoro ktoś przejada swoje dochody jako singiel, niech nie oczekuje, że cudze dzieci będą go utrzymywać na starość.

Rozwiń komentarze (613)