Polacy ruszyli po rentę wdowią. ZUS musiał wspomóc się swoimi emerytowanymi pracownikami

Prawie 700 tysięcy wniosków o rentę wdowią, w 90 proc. złożonych przez kobiety - mamy najnowsze dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Aby obsłużyć część z nich, ZUS musiał częściowo ponownie zatrudnić… własnych emerytowanych pracowników.

ZUS; Zakład Ubezpieczeń SpołecznychZUS; Zakład Ubezpieczeń Społecznych
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | WDnet Studio
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki

Wprowadzenie renty wdowiej Lewica uznaje za jeden ze swoich największych sukcesów, jeśli chodzi o forsowanie pomysłów w koalicji. Odzew jest ogromny. Według stanu na 14 kwietnia do ZUS wpłynęło 694 359 wniosków o rentę wdowią. Jak dowiedział się money.pl, gros z nich (ponad 530 tys.) to sprawy załatwiane w tzw. okienku urzędowym, z kolei 23,6 tys. to wnioski składane elektronicznie przez platformę ZUS, a 140 tys. to wnioski nadesłane pocztą.

Prognozy były różne. My szacowaliśmy liczbę wniosków na około 1 mln, resort rodziny na ok. 1,2 mln. Myślimy, że efektywnie będzie 850 tysięcy - mówi nam Zbigniew Derdziuk, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Najwięcej wniosków wpłynęło do Oddziału ZUS w Gdańsku (ponad 30 tys.), w Kielcach (blisko 27 tys.) i w Rzeszowie (ponad 26 tys.). Znaczna większość, bo aż 90 proc., to wnioski złożone przez kobiety.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Od pracy na budowie do własnego imperium - tak buduje swoją pozycję. Dariusz Grzeszczak Biznes Klasa

Czym jest renta wdowia

Renta wdowia to nie jest dodatkowe świadczenie, lecz możliwość wypłaty świadczenia po zmarłym małżonku, czyli renty rodzinnej i własnego świadczenia. Przy czym jedno z nich można pobierać w całości, a drugie w wysokości 15 proc.

A więc jeśli wdowa czy wdowiec ma prawo do renty rodzinnej oraz własnego świadczenia (np. emerytury lub renty), to w ramach renty wdowiej może wybrać: czy chce dostawać 100 proc. renty rodzinnej oraz 15 proc. własnego świadczenia albo 100 proc. własnego świadczenia i 15 proc. renty rodzinnej. W rozstrzygnięciu, która z tych dwóch opcji jest bardziej opłacalna, pomoże ZUS, dokonując odpowiednich przeliczeń.

Co ważne, obowiązują limity. - Wypłata renty rodzinnej z własnym świadczeniem przysługuje wyłącznie, gdy suma wypłacanych świadczeń ustalonych w zbiegu jest niższa niż trzykrotność najniższej emerytury, która od 1 marca 2025 r. wynosi 5636,73 zł (3 x 1878,91 zł) - podaje ZUS.

"Problem historyczny"

Zakład wnioski o rentę wdowią przyjmuje już, ale wypłaty ruszą w lipcu. To daje ZUS czas na ich zweryfikowanie i naprostowanie przypadków, gdy występują problemy formalne. - Napływ wniosków pokazał, że wielu wnioskujących nie ma prawa do tzw. drugiego świadczenia, które z kolei jest jednym z warunków uzyskania renty wdowiej - słyszymy w ZUS. To tłumaczy, dlaczego poza wnioskowaniem o rentę wdowią od października 2025 r. do Zakładu wpłynęło jeszcze ponad 212 tys. wniosków właśnie o tzw. drugie świadczenie (rentę rodzinną bądź świadczenie własne).

ZUS zmaga się przy tym z problemami po swojej stronie.

Wystąpił u nas tzw. problem historyczny. Chodzi o wyliczenie renty wdowiej dla osób pracujących przed 1999 rokiem, a więc w zupełnie innym systemie. Dziś do wyliczeń mamy kapitał początkowy, składki, średnie trwanie życia itd. W tamtym systemie trzeba skanować akta, przejrzeć świadectwa pracy, archiwa. Najpierw trzeba się do tych akt dostać, a nie wszyscy pracownicy potrafią wyliczać stare świadczenia. Dlatego niektóre oddziały ZUS pozatrudniały emerytowanych pracowników, którzy to umiejęją - wskazuje nasz rozmówca z ZUS.

Cztery warunki

Aby otrzymać rentę wdowią, trzeba spełnić kilka warunków. Po pierwsze, wdowiec lub wdowa muszą mieć osiągnięty wiek emerytalny. Po drugie, do dnia śmierci małżonka musieli pozostawać z nim we wspólności małżeńskiej. Po trzecie, trzeba mieć nabyte prawo do renty rodzinnej po zmarłym małżonku nie wcześniej niż w dniu ukończenia 55. roku życia (kobieta) lub 60. (mężczyzna). Wreszcie po czwarte, nie można pozostawać obecnie w związku małżeńskim. 

Tegoroczne koszty wypłat renty wdowiej szacowane na 3,2 mld zł. W przyszłym roku powinno to być ok. 8 mld zł, co wynika po pierwsze z faktu, że w bieżącym roku wypłaty będą prowadzone tylko w okresie od lipca do grudnia, a w przyszłym roku już przez 12 miesięcy. Zresztą koszty wypłat renty będą rosły, przede wszystkim z uwagi na góry limit wysokości świadczenia, ustanowiony w oparciu o najniższą emeryturę wypłacaną przez ZUS. Co więcej, od 2027 r. drugie świadczenie w zbiegu (element renty wdowiej) zamiast obecnych 15 proc. ma wynosić 25 proc.

Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, dziennikarze money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina