Źródło wideo: © money.pl
Udostępnij
"Będziemy płacić więcej". Mówi, na czym polega problem z utylizacją odpadów
Czy naprawdę musimy tyle płacić za utylizację odpadów? - Musimy i będziemy więcej. Dlatego że jesteśmy jako społeczeństwo nieprzygotowani na alternatywne sposoby zagospodarowania odpadów komunalnych, czyli zamiast składować, tak jak teraz, na składowiskach odpadów, nie wyrażamy zgody na to, żeby odpady przetwarzać termicznie, czyli spalać - mówiła w "Biznes Klasie" Iwona Pik, menedżerka zarządzająca grupą firm o przychodach sięgających miliarda złotych, związana m.in z Grupą Krosno, ale też biznesem odpadowym. - Są duże opory społeczne. Myślę, że musimy poczuć to po kieszeniach, żeby zacząć myśleć na temat tego, w jaki sposób zagospodarować odpady rzetelnie. Spalarnie są nam niezbędne, bo większości odpadów po pierwsze nie możemy zagospodarować w inny sposób niż poprzez termiczne przekształcenie, a po drugie, jeżeli nie będziemy wyrażać zgody na termiczne zagospodarowanie tych odpadów, to będziemy prowokować różnego typu dzikie wysypiska i niebezpieczne incydenty związane z pozbywaniem się tych odpadów. Ja mam w ramach projektu taką spalarnię i powietrze, które jest pobierane i wykorzystywane do spalania, jest bardziej zanieczyszczone niż to, co wypuszcza komin - przekonywała.
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.
Źródło artykułu:
M
money.pl