- Zacznij od słowa przepraszam. Bo słowo przepraszam, nawet jak to nie jest nasza wina, powoduje, że zaczynamy siebie słyszeć. Zaczynamy być ludźmi, zaczynamy rozumieć, przestajemy siebie prowokować. I teraz, krytyk to jest mój największy przyjaciel, bo krytyk to jest ten, co ma rację - mówi Adam Góral. Prezes Asseco Polska był gościem "Biznes Klasy".
Asseco to dziś jedna z największych polskich firm technologicznych. Spółka wyceniana jest na warszawskiej giełdzie na ponad 15 mld zł. Akcje Asseco od dnia debiutu na GPW urosły o ponad 1800 proc., a firma dotychczas wypłaciła 3,8 mld zł w dywidendach, dokonała 160 przejęć od 2004 roku i zatrudnia 30 tysięcy osób w ponad 50 krajach.
- W firmie, w której 75-80 proc. kosztów to są koszty osobowe, świętością to jest moja drużyna - mówi Góral. Według niego podstawową motywacją pracowników powinno być po prostu dobre wynagrodzenie. Podkreśla, że od zawsze pilnował, by nie mieć poczucia, że bogaci się kosztem zespołu.
Drugim filarem firmy według Górala jest klient. - To nie przełożeni ci płacą, tylko klient. Klient jest świętością - mówi. W firmie, jak opowiada, trzeba walczyć z wszystkim, co przeszkadza dobrze obsłużyć odbiorcę. Dlatego lubi ludzi, którzy mają własne zdanie i potrafią je bronić. - Ja mogę mieć głupi pomysł. Rozwalajcie ten pomysł - mówi o swojej drużynie.