Na początku kwietnia w Wirtualnej Polsce i money.pl poinformowaliśmy, że największa polska giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarliśmy, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy o 99 proc. Temat odbił się szerokim echem i trafił też na usta polityków. Zondacrypto, to kolejna firma, która nie zwróciła powierzonych jeje pieniędzy przez klientów. W "Biznes Klasie" zapytaliśmy prezesa UOKiK, co można zrobić, by takie przypadki wcześniej wychwytywać. - Jeżeli chodzi o to, co się wydarzyło w biznesie Janusza Palikota, jeżeli spojrzymy na Cinkciarza, to tamta praca wykonana przez GIIF (przyp. red. Generalny Inspektor Informacji Finansowej) powinna wystąpić dużo wcześniej po to, żeby ograniczyć, czy mieć pewność tego, że środki konsumentów nie będą dystrybuowane poza model biznesu, czy poza rachunki. I dzisiaj przede wszystkim kto ma, kto musi to zbadać? Prokuratura. I ja nie mam wątpliwości, że prokuratura to bada. Tylko jesteśmy w sytuacji, kiedy te procesy spoczywają już na prokuraturze, a wcześniej powinien tę pracę też wykonać GIIF. Tutaj oczywiście ja mam też poczucie tego, że to nie jest tak, że GIIF nic nie robi, bo ci ludzie pracują, starają się przeciwdziałać temu, co się dzieje, ale w stosunku do wyzwań, z którymi oni się mierzą, czy w stosunku do wyzwań, z którymi mierzy się prokuratura w bardzo skomplikowanych sprawach gospodarczych, to nie są nawet pod kątem zasobów analitycznych wystarczające - mówi Tomasz Chróstny. Zobacz całą rozmowę.