To nie dieta ani sport. Profesor wskazuje klucz do długiego życia
Przyjaciele mogą wydłużać życie, a przewlekły stres jest jednym z najbardziej niszczących czynników dla zdrowia i mózgu – przekonuje w "Horyzontach" prof. Marek Kaczmarzyk. Naukowiec tłumaczy, dlaczego sama świadomość, że mamy na kogo liczyć, pomaga przetrwać kryzysy.
Zdaniem naukowca przewlekły stres należy do najbardziej niebezpiecznych czynników wpływających na organizm człowieka. Nie tylko pogarsza zdrowie psychiczne, ale także skraca życie i obniża sprawność fizyczną oraz poznawczą. - Stres jest dla nas takim czynnikiem, który nam najsilniej ogranicza długość życia i najsilniej wpływa na to, jak długo będziemy sprawni psychofizycznie – mówi profesor.
Ekspert zwraca uwagę, że równie ważne są czynniki, które pomagają ten stres ograniczać. Wśród nich szczególne miejsce zajmują relacje społeczne. – Przyjaciele są najsilniejszym czynnikiem wydłużającym nam życie – podkreśla Kaczmarzyk.
Jak tłumaczy, nie chodzi wyłącznie o praktyczne wsparcie w trudnych sytuacjach. Ogromne znaczenie ma już sama świadomość, że w razie kryzysu jest ktoś, do kogo można się zwrócić.
– Sama świadomość posiadania przyjaciół, niekoniecznie korzystanie z ich zasobów, ale sama świadomość tego, że jest ktoś, kto może mi pomóc w sytuacji kryzysu, ułatwia nam przejście przez kryzys – wyjaśnia.
Profesor ostrzega jednocześnie przed tworzeniem środowisk, w których stres staje się codziennością lub jest traktowany jako niezbędny element motywowania ludzi. Jego zdaniem szczególnie niebezpieczne jest przekonanie, że ciągła presja prowadzi do lepszych wyników. – Jeżeli uznamy stres za rzecz niezbędną, jesteśmy w ogromnym niebezpieczeństwie – zaznacza.
Naukowiec nie ma wątpliwości, że niekontrolowany, przewlekły stres należy do najbardziej wyniszczających stanów, w jakich może znaleźć się człowiek. Jak podkreśla, jego skutki dotyczą nie tylko psychiki, ale całego organizmu i mogą być odczuwalne przez wiele lat.