Źródło wideo: © money.pl
Tomasz Setta

Cieśnina Ormuz będzie otwarta? Nawet jeśli, to na efekty poczekamy

Przez wojnę na Bliskim Wschodzie globalna gospodarka wpadła w poważne turbulencje. Zakłócenia i zmiany w światowych łańcuchach dostaw są tak duże, że samo otwarcie cieśniny Ormuz - gdyby do niego doszło - jeszcze długo nie pozwoli przedsiębiorcom na powrót do stanu sprzed konfliktu.

Cieśnina Ormuz to miejsce, przez które przechodzi kluczowy szlak handlowy. Przed atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran przepływała tamtędy nawet jedna piąta globalnego transportu ropy naftowej, czyli ok. 20 mln baryłek dziennie. Od momentu wybuchu konfliktu ruch jest bardzo mocno ograniczony i trudno przewidzieć, kiedy się to zmieni.

Część ekspertów wskazuje jednak, że samo otwarcie cieśniny nie wystarczy, by światowa gospodarka mogła odetchnąć z ulgą. Po pierwsze, dno Ormuzu jest zaminowane, a operacja usunięcia stamtąd wszystkich niebezpiecznych ładunków może potrwać w skrajnym scenariuszu pół roku. Po drugie, przedsiębiorcom z całego świata trudno zakładać, że takie porozumienie będzie trwałe, biorąc pod uwagę styl prowadzenia polityki zagranicznej przez obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa.

Po trzecie, koszty ubezpieczenia transportu przepływającego przez cieśninę Ormuz prawdopodobnie nadal pozostaną wysokie - dużo wyższe niż przed wojną. Po czwarte, przywrócenie poprzednich łańcuchów dostaw to operacja droga i skomplikowana. Od momentu, gdy globalne firmy nabiorą przekonania, że rozejm się utrzyma, mogą minąć długie miesiące, zanim zdecydują się na powrót do status quo ante.

Ekonomistów martwi jeszcze jedna rzecz. Wiele wskazuje na to, że wciąż nie odczuliśmy jeszcze wszystkich efektów bliskowschodniej wojny. Świat funkcjonuje w pewnej mierze w oparciu o zapasy i rezerwy strategiczne. Jeśli się wyczerpią, trzeba będzie uzupełnić je po nowych, wyższych cenach. A to może się przełożyć albo na miejscowe braki kluczowych surowców, albo na koszty pozostałych towarów.

Często przywołuje się przykład żywności - jeśli z powodu wojny podrożeją nawozy, wtedy my też zapłacimy więcej za codzienne zakupy spożywcze.

Więcej wideo
Ropa, miedź i złoto. Inwestorka wskazuje surowce przyszłościRopa, miedź i złoto. Inwestorka wskazuje surowce przyszłości
Polska nie umie w promocję. "Brakuje tylko papieża" [OPINIA]Polska nie umie w promocję. "Brakuje tylko papieża" [OPINIA]
"80 proc. pracy biurowej to strata czasu". Polak buduje ogromną firmę"80 proc. pracy biurowej to strata czasu". Polak buduje ogromną firmę
Firmy w Polsce ostrożnie zatrudniają. "Od trzech lat mamy stagnację"Firmy w Polsce ostrożnie zatrudniają. "Od trzech lat mamy stagnację"
"Ktoś musi na nas pracować". Przedsiębiorca o roli Ukraińców w polskiej gospodarce"Ktoś musi na nas pracować". Przedsiębiorca o roli Ukraińców w polskiej gospodarce
"Widzimy trochę stagnacji". Mówi, co się dzieje na rynku pracy"Widzimy trochę stagnacji". Mówi, co się dzieje na rynku pracy
Zadzwonił do nieznajomego. Dziś ma biznes wart miliardy złotychZadzwonił do nieznajomego. Dziś ma biznes wart miliardy złotych
Wybrane dla Ciebie