W co inwestować w świecie transformacji energetycznej i geopolitycznych napięć oraz dlaczego kobiety wciąż stanowią niewielką część inwestorów - m.in. o tym rozmawiał Patrycjusz Wyżga w programie "Horyzonty" z Dorotą Sierakowską, inwestorką, edukatorką finansową i założycielką Girls Money Club.
Dorota Sierakowska od lat zajmuje się rynkiem surowców. Jak mówiła w rozmowie, właśnie ta część rynku jest dla niej szczególnie interesująca, ponieważ łączy wielkie pieniądze i globalną gospodarkę z codziennym życiem.
Jej subiektywna "topowa trójka" najważniejszych surowców to ropa, miedź i złoto. Ropa pozostaje numerem jeden przede wszystkim ze względu na skalę wydobycia i znaczenie dla gospodarki. – To jest krew globalnej gospodarki – mówiła Sierakowska.
Miedź z kolei określiła mianem "surowca przeszłości, teraźniejszości i przyszłości". Jest potrzebna m.in. w budownictwie, transporcie, energetyce, technologii i centrach danych. Jej znaczenie może rosnąć wraz z elektryfikacją gospodarki.
Złoto ma natomiast szczególną pozycję na rynku inwestycyjnym. Zdaniem Sierakowskiej przestało być niszowym aktywem i coraz częściej pełni funkcję elementu stabilizującego portfel. Inwestorzy mogą mieć ekspozycję na złoto zarówno poprzez fizyczny kruszec, jak i instrumenty giełdowe.
Srebro, metale ziem rzadkich i… żywność
Wśród surowców, które mogą zyskiwać na znaczeniu, Sierakowska wymieniła również srebro. Jest ono wykorzystywane nie tylko jako metal szlachetny, ale także w przemyśle, m.in. w fotowoltaice czy technologiach związanych z centrami danych.
Ciekawym, choć bardziej niszowym rynkiem są metale ziem rzadkich. Mają znaczenie dla nowoczesnych i strategicznych gałęzi przemysłu, a istotną część światowego rynku przez lata kontrolowały Chiny. Problemem jest m.in. trudność i koszt wydobycia niektórych z tych pierwiastków.
Sierakowska zwracała uwagę także na surowce rolne. Z jednej strony są one mniej oczywistym kierunkiem inwestycyjnym, z drugiej – ich znaczenie może rosnąć wraz ze zmianami klimatu. Susze, ekstremalne zjawiska pogodowe czy choroby upraw mogą ograniczać podaż. Przykładem są problemy z kakao czy pomarańczami.
Transformacja energetyczna nie oznacza końca ropy
Czy ropa w końcu straci swoje znaczenie? Sierakowska dopuszcza taki scenariusz, ale jej zdaniem transformacja energetyczna będzie bardzo powolna.
O kierunku zmian decydują bowiem nie tylko kwestie klimatyczne, ale również dostępność surowców, ich cena, możliwości inwestycyjne państw i geopolityka. Coraz częściej – jak mówiła – państwa muszą odpowiadać sobie na pytanie nie tylko, co byłoby najlepszym rozwiązaniem, ale przede wszystkim: co jest dostępne i ile kosztuje.
Dlatego analityczka przestrzega przed uznawaniem któregokolwiek surowca za definitywnie "skończony". – Chłodna kalkulacja zawsze będzie miała znaczenie – podkreśla.
Jak inwestować w surowce?
Zdaniem Sierakowskiej początkujący inwestor powinien przede wszystkim zacząć od niewielkiej części kapitału i dobrze poznać konkretny rynek. Inaczej zachowuje się ropa, inaczej miedź, a jeszcze inaczej kakao czy cukier.
Dla osób, które dopiero zaczynają, prostszym rozwiązaniem mogą być ETF-y, które pozwalają uzyskać ekspozycję na określony rynek bez konieczności wybierania pojedynczej spółki. W przypadku akcji firm wydobywczych trzeba bowiem brać pod uwagę m.in. koszty wydobycia, zadłużenie, zabezpieczenia cen surowców, położenie kopalni i ryzyko polityczne.
Sierakowska podkreślała jednocześnie, że surowce są rynkiem dla osób gotowych na większe wahania. Nie powinny więc – jej zdaniem – stanowić całego portfela inwestora.
Kobiety coraz śmielej inwestują
Duża część rozmowy dotyczyła również kobiet i ich obecności na rynku kapitałowym. Z przywołanych w programie "Horyzonty" danych wynika, że kobiety stanowią w Polsce mniej niż 9 proc. inwestorów indywidualnych.
Założycielka Girls Money Club uważa jednak, że zainteresowanie kobiet inwestowaniem rośnie. W jej społeczności wiele osób zaczyna od poduszki finansowej i obligacji skarbowych, a następnie przechodzi do ETF-ów. Z czasem część kobiet interesuje się również pojedynczymi akcjami, tradingiem czy właśnie surowcami.
Sierakowska nie zgadza się przy tym ze stereotypem, że kobiety są "z natury" zachowawcze. Jej zdaniem różnice między kobietami i mężczyznami nie są aż tak duże, a sposób inwestowania w dużej mierze zależy od doświadczenia i wiedzy.
Pieniądze mają dawać wolność
Jak mówiła Sierakowska, inwestowanie nie powinno być wyłącznie sposobem na kupowanie coraz większej liczby rzeczy. Pieniądze mają przede wszystkim zwiększać możliwości wyboru. – Pieniądze mają nam oddawać czas – przekonywała.
Sama zaczynała od inwestowania 800 zł podczas studiów. Z perspektywy czasu uważa, że inwestowanie i przedsiębiorczość dały jej przede wszystkim niezależność, możliwość podróżowania, wybierania projektów i decydowania o tym, gdzie oraz jak chce żyć.
Jej zdaniem właśnie takie podejście powinno być jednym z celów edukacji finansowej. Nie chodzi wyłącznie o to, by wiedzieć, czym jest procent składany, ale żeby umieć wykorzystać tę wiedzę w praktyce. – Każdą ilość pieniędzy można wydać. Też każdą ilość pieniędzy można głupio wydać, ale też można ją mądrze zagospodarować, jeżeli tylko wiemy jak – mówiła.