Jak sfinansujemy drugi atom? Wiceprezes PFR: model będzie inny
Pierwsza polska elektrownia atomowa ma powstać w gminie Choczewo na Pomorzu. Spółkę odpowiedzialną za projekt - Polskie Elektrownie Jądrowe - rząd dokapitalizuje sumą ponad 60 mld złotych. Ale w przypadku drugiej lokalizacji taki model finansowy nie będzie możliwy. Minister finansów Andrzej Domański i szef Banku Gospodarstwa Krajowego Mirosław Czekaj zgodnie z przyznają, że trzeba będzie wypracować inny model.
Podobnie uważa wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, Mikołaj Raczyński. - To będzie finansowanie komercyjne. Toczą się bardzo wstępne rozmowy z inwestorami, którzy chcieliby zobaczyć, jak posuwa się do przodu ten pierwszy projekt - mówi money.pl wiceszef PFR. Jak dodaje, przed nami ciągle jest kluczowy etap, czyli wybór partnera technologicznego dla drugiej elektrowni. - Być może ten partner też zapewni jakieś finansowanie (...) To dopiero przed nami. Czekamy na wybór partnera, z którym będziemy mogli do tego usiąść - komentuje Raczyński.
- Jesteśmy otwarci na to, aby wziąć udział w tym projekcie. Nie jesteśmy w stanie go sfinansować, ale bardzo chętnie moglibyśmy ustrukturyzować taki model - tłumaczy wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Wyjaśnia, że PFR mógłby pełnić rolę instytucji łączącej kilku różnych inwestorów. Oczywiście pod warunkiem, że pojawi się takie zapotrzebowanie np. ze strony rządzących. - My deklarujemy naszą gotowość - mówi rozmówca money.pl.
Raczyński zapewnia też, że członkostwo Polski w G20 może przynieść realne korzyści naszej gospodarce. Dzięki obecności w grupie tych krajów, polscy przedstawiciele będą mogli brać udział w rozmowach w najróżniejszych formatach: od szczytów przywódców po grupy robocze. - To pozwala nam być bliżej "krytycznej" wiedzy. Ale nie umniejszałbym także tego waloru marketingowego. Widać w wielu krajach, że Polska jest na radarach inwestorów. To element promocji nas i naszych przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej - mówi Raczyński.
Jego zdaniem, pierwsze efekty polskiego członkostwa można już zauważyć w rozmowach z zagranicznymi podmiotami. - Na pewno widzimy dużo większe zainteresowanie inwestorów, poszukujących lokalizacji dla parków przemysłowych czy fabryk - ocenia wiceszef Polskiego Funduszu Rozwoju.
Tomasz Setta, dziennikarz money.pl