"Biznes Klasa" to program money.pl na YouTube, w którym Łukasz Kijek rozmawia z przedsiębiorcami o biznesie i życiu. Doktor Irena Eris mówi w nim m.in. o stereotypach wokół "Made in Poland" i miejscu polskich firm na świecie.
Dr Irena Eris w rozmowie w "Biznes Klasie" odniosła się do postrzegania polskich marek za granicą. Jej zdaniem negatywne stereotypy dotyczące Polski wciąż funkcjonują, choć nie mają już wiele wspólnego z rzeczywistością.
Ten mit tej przaśnej Polski jeszcze sprzed lat jest nieprawdziwy. Nieuczciwy po prostu – podkreśliła Irena Eris.
Jak zaznaczyła, oznaczenie "Made in Poland" nie jest dziś barierą w ekspansji zagranicznej. Znacznie większym wyzwaniem jest konkurencja i dostęp do rynku, np. obecność na półkach sprzedażowych.
Zbudował wielomiliardowy biznes. Mówi, co stawia pierwszym miejscu
Bez kompleksów wobec Zachodu
Eris przyznała, że nigdy nie rozważała zmiany oznaczenia produktów na bardziej "neutralne", np. "Made in EU". Jej zdaniem byłoby to nieuczciwe wobec klientów i własnej tożsamości marki. Podkreśliła też, że polskie firmy mają potencjał, by konkurować z największymi graczami na świecie – co potwierdzają jej doświadczenia z działalności międzynarodowej.
Założycielka firmy zwróciła uwagę na udział w prestiżowej organizacji Comité Colbert, zrzeszającej luksusowe marki, takie jak Chanel czy Louis Vuitton. Jak relacjonuje, prezentacja polskiej firmy spotkała się z dużym zainteresowaniem, ale też zaskoczeniem zagranicznych partnerów. – Dlaczego? Bo jesteśmy z Polski – wspominała reakcje uczestników.
Jej zdaniem pokazuje to, że świadomość zmian, jakie zaszły w Polsce, nie wszędzie jest jeszcze pełna. Eris podkreśla, że polskie firmy mają realne możliwości rozwoju na rynkach międzynarodowych, jednak nie jest to proces prosty.
Irena Eris podkreśla, że budowanie pozycji wymaga czasu, konsekwencji i jakości produktów. Jednocześnie – jak zaznacza – Polska nie powinna mieć kompleksów wobec Zachodu, bo dysponuje potencjałem i kompetencjami, które pozwalają skutecznie konkurować globalnie.