Czarnek jak Nawrocki? Rusza z legislacyjną ofensywą. Najpierw rachunki za gaz

Przemysław Czarnek zapowiedział, że rusza z legislacyjną ofensywą i chce do wakacji co tydzień przedstawiać projekt nowej ustawy ważnej dla każdego obywatela. Pierwszy ma dotyczyć rachunków za prąd, gaz i ciepło. Projekt zakłada większą przejrzystość faktur oraz osobne wskazanie kosztu związanego z unijną polityką klimatyczną - informuje Radio ZET.

Przemysław CzarnekPrzemysław Czarnek
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Malwina Gadawa
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Według projektu zaprezentowanego przez Przemysława Czarnka rachunkach pojawiłaby się wyszczególniona kwota płacona za funkcjonowanie europejskiego systemu handlu przydziałami emisji gazów cieplarnianych. Według polityka odbiorcy mają mieć wgląd w "rzeczywiste koszty" związane z polityką ekologiczną UE.

W uzasadnieniu projektu "Uczciwy rachunek za prąd" zapisano, że faktury mają zostać uproszczone przez podsumowanie kluczowych pozycji, w tym łącznej kwoty do zapłaty, opłat za obrót energią, gazem lub ciepłem oraz kosztów dystrybucji i okresu obowiązywania umowy. "Zapewni to klarowność otrzymywanych informacji" - radio ZET cytuje projekt ustawy.

Burzliwa debata w Sejmie. Czarnek krzyczał o "urojonej rzeczywistości"

"Oze-sroze". Polityk PSL pokazał, co Czarnek ma na dachu

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ogłosił w marcu w Krakowie, że gdy PiS wygra kolejne wybory, Polska "wróci do normalności", czyli do wydobycia węgla. Krytykował też ETS i OZE.

– Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych oze-sroze dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich – grzmiał Czarnek z mównicy w Hali Sokoła w Krakowie.

Tymczasem europoseł PSL Krzysztof Hetman poinformował, że Czarnek "jak rządził PiS, założył fotowoltaikę" w swoim domu.

– Tak. Mówiłem o tym wyraźnie, wielokrotnie i bazowałem również na swoim doświadczeniu. Nie wiem, co tam koledzy z PSL-u odkryli ciekawego. Moje doświadczenie jest następujące: otóż fotowoltaika, która jest i tak mniej inwazyjna niż wiatraki – bo przynajmniej nie widać jej i można korzystać z tego prądu, który jest wyprodukowany na tym dachu na potrzeby akurat tego odbiornika prądu, który się kręci w domu – to jednak jest kompletnie nieopłacalne – tak wówczas sprawę na antenie Radia Zet komentował Przemysław Czarnek.

Źródło: Radio ZET

Wybrane dla Ciebie