Bitcoin rozpoczął tydzień od mocnych spadków. Największa kryptowaluta świata zniżkowała w poniedziałek nawet do 76 711 dol. To najniższy poziom od 1 maja. Później część strat została odrobiona, jednak presja na rynku utrzymała się także w przypadku innych tokenów, w tym Ethereum i Solany.
Spadki pojawiły się w otoczeniu rosnącej niepewności związanej z konfliktem USA i Iranu. Inwestorzy ograniczali ekspozycję na bardziej ryzykowne aktywa, a wyprzedaż objęła również kryptowaluty - wyjaśnia Bloomberg.
W ciągu zaledwie 15 minut podczas poniedziałkowego handlu w Azji zlikwidowano bycze pozycje (inwestorów grających na duży zysk - red.) na rynku kryptowalut warte niemal 500 mln dol. - wynika z danych Coinglass. Sam bitcoin pozostaje pod presją już od kilku dni, a dodatkowym sygnałem pogorszenia nastrojów były odpływy środków z amerykańskich funduszy ETF opartych na bitcoinie.
Polak buduje światowego giganta. Ma zaledwie 31 lat
W ubiegłym tygodniu inwestorzy wycofali z takich funduszy ponad 1 mld dol. Był to pierwszy tak duży odpływ kapitału od końca stycznia.
- Korekta bitcoina to historia makroekonomiczna. Podejście inwestorów do ryzyka wyraźnie się zmieniło, a bitcoin porusza się razem z tym trendem - oceniła Rachael Lucas, analityczka BTC Markets.
Rynek reaguje na napięcia wokół Iranu
Nerwowość na rynku była widoczna również w innych klasach aktywów. W ostatnim czasie ceny ropy naftowej rosły, rentowności obligacji szły w górę, a giełdy w Azji notowały spadki.
Inwestorzy obawiają się przede wszystkim braku postępów w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, jednej z najważniejszych szlaków handlowych dla światowego rynku surowców energetycznych. Dodatkowo prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Iranowi "ucieka czas" na zawarcie porozumienia.
Źródło: Bloomberg