Szef MON mówił na poniedziałkowej konferencji, że łączna wartość donacji dla Ukrainy od 2024 r. do obecnego momentu to 1,55 mld zł. Dodał, że ta kwota stanowi ok. 9,4 proc. udziału wszystkich donacji na rzecz Ukrainy. Z kolei łączna wartość przekazanego sprzętu i pomocy w latach 2022-2026 to 16 mld 450 mln zł.
Jakie wyposażenie trafiło do Ukrainy od 2024 r.
Wśród przekazanych środków Kosiniak-Kamysz wymienił m.in.:
- pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot,
- bezpilotowy system "Scan Eagle",
- pociski rakietowe,
- bomby lotnicze,
- przeciwpancerne pociski kierowane,
- pociski od granatników,
- aparaturę, osprzęt i części zamienne do techniki lotniczej i pancernej oraz systemów przeciwlotniczych "NEWA",
- amunicję czołgową, artyleryjską i moździerzową,
- wyposażenie indywidualne żołnierza.
Wytknęła problemy Ukrainy. "Nie stanie się częścią Zachodu"
Zobowiązania sojusznicze i grupa UDCG
Wicepremier podkreślał, że przekazanie wyposażenia Ukrainie każdorazowo poprzedza analiza Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i nie odbywa się bez udziału wojskowych.
– Żadna z donacji nie odbywa się bez rozmowy z wojskowymi. Tak naprawdę to od żołnierzy Wojska Polskiego zależy to, co możemy przekazać – zaznaczył.
Kosiniak-Kamysz wskazywał też na kontekst współpracy sojuszniczej, w tym udział Polski w UDCG (Ukraine Defense Contact Group). Jak relacjonuje PAP, mówił m.in. o aktywności Polski oraz o roli w grupie zdolności opancerzonych.
– Wszystkie (donacje - przyp. red.) wynikają również bardzo często z sojuszniczych zobowiązań. Polska należy do grupy UDCG (Ukraine Defense Contact Group), to są państwa koalicji wspierającej Ukrainę. Jest tam aktywna, jest przewodniczącą ważnej grupy zdolności opancerzonych. To są zarówno czołgi, jak i pojazdy opancerzone, które zostały przekazane. Polska tutaj była wielkim donatorem w tym obszarze. Więc pomoc dla Ukrainy jest też zobowiązaniem natowskim – dodał.
Źródło: PAP