UOKiK zbada sprawę Zondacrypto. "Znacznie poważniejsze nieprawidłowości"

UOKiK wziął pod lupę sprawę Zonadcrypto, w której poszkodowanych może być kilkaset osób, a straty - zdaniem prokuratury - mają sięgać co najmniej 350 mln zł. Jednocześnie UOKiK wskazuje, że "w przypadku Zondacrypto możemy mieć do czynienia z (...) działalnością kryminalną".

UOKiK wskazuje, że sprawa Zondacrypto może być znacznie poważnieUOKiK wskazuje, że sprawa Zondacrypto może być znacznie poważniejsza
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Zonda | Parilov
Piotr Bera
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

UOKiK przygląda się sprawie Zondacrypto i już złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. 31 stycznia zeszłego roku Urząd wszczął postępowanie wyjaśniające wobec operatora serwisu zondacrypto.com – BB Trade Estonia OÜ.

- Analizujemy zasady zawierania, wykonywania i rozwiązywania umów pod kątem ewentualnych naruszeń oraz klauzul niedozwolonych. Do tej pory otrzymaliśmy ponad 200 sygnałów związanych z Zondacrypto – prawie wszystkie wpłynęły w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Postępowanie jest w toku - tłumaczy Andrzej Janyszko z UOKiK.

O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"

Janyszko dodał, że "już na etapie pierwszych doniesień o możliwych nieprawidłowościach prezes UOKiK złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Krajowej, poinformował również ABW i Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, który może przeanalizować przepływy finansowe, w tym potencjalne transfery środków na terenie Polski".

Trzeba mieć przy tym na uwadze, że Zondacrypro jest podmiotem, który ma siedzibę w Tallinie i niezależnie podlega również estońskiemu organowi nadzoru - Finantsinspektsioon - przypomina Janyszko.

UOKiK podkreśla, że "punktem wyjścia powinno być doprecyzowanie skali i charakteru sprawy".

W przypadku Zondacrypto możemy mieć do czynienia z nieprawidłowościami znacznie poważniejszymi niż niedozwolone zapisy w regulaminach, potencjalnie wręcz działalnością kryminalną - dodaje Janyszko.

Urząd zaznacza, że "pojawiające się wątki dotyczą nie tylko potencjalnego wprowadzania w błąd, ale przede wszystkim możliwego oszustwa, nieprawidłowego dysponowania środkami, procederu prania pieniędzy czy niewyjaśnionego wciąż zaginięcia założyciela Zondacrypto".

Jednocześnie Janyszko wyjaśnia, że "tego rodzaju kwestie wykraczają daleko poza mandat UOKiK".

- W tym sensie ustawowe kompetencje UOKiK mogą pozwolić na weryfikację bardzo niewielkiego wycinku działalności przedsiębiorcy, który nie znajdzie odpowiedzi na zasadnicze pytania, w tym, czy mamy do czynienia z działalnością przestępczą oraz gdzie są pieniądze powierzone giełdzie przez jej klientów - podsumowuje Janyszko.

Dlatego "zasadniczy ciężar wyjaśnienia sprawy spoczywa na instytucjach dysponujących kompetencjami w obszarze zwalczania przestępczości finansowej". Chodzi o prokuraturę, ABW czy Generalny Inspektor Informacji Finansowej, które mają środki i możliwości, żeby badać sprawy dotyczące podejrzeń oszustwa czy prania pieniędzy.

Coraz więcej pokrzywdzonych

Przypomnijmy, że w piątek śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia.

Jest ono prowadzone pod kątem "wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem". Zakresem śledztwa objęto zachowania podejmowane na terenie całego kraju od 2022 r.

Podstawą wszczęcia śledztwa były zawiadomienia pokrzywdzonych, a także doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto.

- Większość zgłoszeń osób pokrzywdzonych dotyczy trudności związanych z wypłatą środków, które zostały zdeponowane w ramach kryptowalut na Zondacrypto - mówił na konferencji prasowej prok. Michał Binkiewicz. Jeszcze w piątek śledczy szacowali straty na 350 mln zł.

Wybrane dla Ciebie
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Premier Słowacji chce przez Polskę lecieć do Moskwy. Jest wniosek
Premier Słowacji chce przez Polskę lecieć do Moskwy. Jest wniosek
Alarmujące dane. Zadłużenie przekroczyło 2 biliony złotych i rośnie
Alarmujące dane. Zadłużenie przekroczyło 2 biliony złotych i rośnie
"Totalnie się myli". Trump o słowach sekretarza energii ws. cen benzyny
"Totalnie się myli". Trump o słowach sekretarza energii ws. cen benzyny
PKOl nie zerwie umowy z Zondacrypto. Piesiewicz mówi o "zmasowanej nagonce"
PKOl nie zerwie umowy z Zondacrypto. Piesiewicz mówi o "zmasowanej nagonce"
Cła Trumpa do zwrotu. 166 mld dol. trafi do firm z USA. Są wnioski
Cła Trumpa do zwrotu. 166 mld dol. trafi do firm z USA. Są wnioski
Cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski. Rekordowe zainteresowanie
Cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski. Rekordowe zainteresowanie
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu
Kiedy prezes Zondacrypto mówi prawdę? Sprzeczne wersje kontaktu z zaginionym Sylwestrem Suszkiem
Kiedy prezes Zondacrypto mówi prawdę? Sprzeczne wersje kontaktu z zaginionym Sylwestrem Suszkiem