Ceramika z Bolesławca podbija świat. Wielkie pieniądze za małe kubki
Ręcznie malowana ceramika z Bolesławca, znana z kobaltowych kropek, zdobywa uznanie na rynkach międzynarodowych, od Warszawy po Nowy Jork. Eksport stanowi znaczącą część sprzedaży, a lokalna produkcja przyciąga kolekcjonerów w Polsce i za granicą – pisze serwis Bankier.pl.
Piotr Roman, prezydent Bolesławca, uważa, że pochodząca stamtąd ceramika to "produkt flagowy" polskiego eksportu. – To wyroby wysokiej jakości, ręcznie tworzone, które w przeważającej większości pozycjonują się w segmencie premium – powiedział serwisowi Bankier.pl.
Ceramikę z Bolesławca produkuje ponad 40 firm na terenie miasta i powiatu bolesławieckiego. Na eksport trafia około 70 proc. produkcji, m.in. do USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Japonii i Korei Południowej.
– Ceramika bolesławiecka stała się produktem kolekcjonerskim, a nawet elementem stylu życia. Siłą marki jest bardzo wysoka rozpoznawalność międzynarodowa, która promuje na świecie zarówno polską kulturę, jak i rzemiosło oraz design. Bolesławieckie wyroby ceramiczne są niemal na wszystkich kontynentach, trafiają do ponad 30 krajów na świecie – dodał.
Coca-Cola i Zakłady Ceramiczne Bolesławiec łączą siły. Limitowana kolekcja naczyń to hołd dla tradycji.
Według Arkadiusza Grzesikowskiego, prezesa Zakładów Ceramicznych "Bolesławiec", głównym wyzwaniem są rosnące koszty produkcji. Choć wynegocjowane ceny energii są korzystne, koszty pracy i surowców nadal wzrastają.
– Warto podkreślić, że produkcja ceramiki bolesławieckiej opiera się na pracy ręcznej. Każdy etap wytwarzania realizowany jest przez doświadczonych rzemieślników. Szczególną rolę odgrywają malarki, które ręcznie nanoszą każdy wzór, zarówno przy użyciu stempli, jak i pędzla. Ten unikatowy, rzemieślniczy charakter produkcji wpływa na jakość, ale jednocześnie wiąże się z rosnącymi kosztami wynagrodzeń – powiedział.
Zwrócił uwagę, że najwięksi trzej producenci bolesławieckiej ceramiki, są dla siebie główną konkurencją.
Serwis wylicza, że kubek z ceramiki bolesławieckiej kosztuje od 60 do 120 zł, a w przypadku wzorów unikatowych i kolekcjonerskich kwota ta rośnie nawet do 300 zł. W podobnej cenie można kupić talerze, a za misy i półmiski trzeba zapłacić nawet powyżej 700 zł.
Źródło: Bankier.pl